Andrzej Piaseczny ujawnił swoją orientację. Dlaczego dopiero teraz? W tle obawa o finanse

Andrzej Piaseczny dopiero niedawno oficjalnie wyznał, że jest gejem. Dlaczego zdecydował się ujawnić dopiero teraz? Według spekulacji obawiał się konsekwencji finansowych.

Andrzej Piaseczny zdecydował się na ujawnienie swojej orientacji seksualnej przy okazji promowania najnowszej płyty "50/50". Najpierw wzbudził zainteresowanie mediów nową piosenką "Miłość", w której śpiewa o uczuciu do "niego". Później był wywiad w Radiu Zet, w którym przyznał, że utwór jest o nim samym. Fani i inni artyści zaczęli gratulować mu odwagi. Piosenkarz zalany falą komentarzy odniósł się do wyznania na Instagramie. Choć pogłoski o tym, że jest gejem pojawiały się już od dawna, nigdy nie potwierdził osobiście doniesień. Teraz jednak dowiadujemy się, dlaczego zdecydował się na coming out po tylu latach. Powodem miały być finanse i to, że w końcu czuje się bezpiecznie.

Zobacz wideo Andrzej Piaseczny wznosi toast z okazji 50. urodzin: J***ć PiS i Konfederację

Rafał Szołtysik 'Mam Talent'"Mam Talent". W wieku trzech lat skradł serca widzów. Zobacz, jak dziś wygląda

Andrzej Piaseczny ujawnił, że jest gejem. Dlaczego teraz?

Według medialnych doniesień Andrzej Piaseczny ujawnił się w momencie, kiedy przestał obawiać się o swoją przyszłość i sytuację finansową.

Piasek zdecydował się na coming out, bo już się nie boi, że orientacja mu zaszkodzi i płyta się nie sprzeda - powiedział anonimowy informator w rozmowie z portalem Pudelek. - Właśnie wydał nową płytę. Kiedyś się tego zawsze bardzo bał, zwłaszcza w czasach swojej młodości, ale teraz się nie boi, bo wciąż ma pieniądze z tantiem płyty, którą zrobił dla niego Seweryn Krajewski ["Spis rzeczy ulubionych" - przyp. red.].

Pamela AndersonPamela Anderson reaguje na serial o jej sekstaśmie. Nie będzie go oglądać

Według informatora portalu Pudelek, Andrzej Piaseczny może cieszyć się życiem na odpowiednim poziomie, dlatego też ma poczucie bezpieczeństwa i czuje, że ta deklaracja mu nie zaszkodzi.

Ta piosenka ["Chodź, przytul, przebacz" - przyp. red.] wciąż przynosi mu duże pieniądze, więc nawet jeśli nie sprzeda się płyta, to Piasek ma poczucie komfortu, że i tak przeżyje, i to godnie. Dzięki sukcesowi tamtej płyty nagranej z Krajewskim Piaseczny ma też nieruchomości, które może wynajmować - mówi informator Pudelka.

Niedawno piosenkarz poinformował też, że prawdopodobnie nie pojawi się w nowej edycji "The Voice Senior" i TVP nie przedłuży z nim umowy. Piaseczny mówił, że wie to z "rozmów zakulisowych". Jak myślicie, teraz stanie się to pewne?