Książę Harry rozprawiał o antysemityzmie, wtem wypalił o swoim nazistowskim stroju

Książę Harry zabrał głos w ważnej sprawie społecznej. W obliczu rosnącego antysemityzmu w Wielkiej Brytanii książę zdecydował się na osobiste wyznanie i powrót do kontrowersyjnego epizodu sprzed lat.
Książę Harry o antysemityzmie i własnych błędach
Fot. REUTERS; okładka New York Post

Książę Harry opublikował komentarz w "The New Statesman", w którym odniósł się do rosnącej liczby antysemickich incydentów w Wielkiej Brytanii. W ostatnim czasie doszło do brutalnych ataków na członków społeczności żydowskiej, co wywołało duże poruszenie. Książę podkreślił, że granica między protestem a nienawiścią nie może być przekraczana. "Nienawiść skierowana wobec ludzi za to, kim są lub w co wierzą, nie jest protestem. To uprzedzenia" - zaznaczył. Przy okazji Harry wrócił do wstydliwej sytuacji z przeszłości. 

Zobacz wideo Dlaczego Arabowie nie lubią Amerykanów?

Książę Harry wraca do błędów z przyszłości. Kiedyś naprawdę to zrobił

W swojej wypowiedzi książę Harry nawiązał także do własnej przeszłości i głośnego skandalu sprzed lat, kiedy pojawił się na imprezie w nazistowskim stroju. Miał wówczas 20 lat, co oznacza, że do tej sytuacji doszło ponad dwie dekady temu. Zdjęcia obiegły wtedy cały świat i pojawiały się na stronach gazet. Dziś przyznaje, że wyciągnął wnioski z tamtej sytuacji i lepiej rozumie jej wagę. Podkreślił, że bierność wobec takich zjawisk tylko pogłębia problem, a brak reakcji jego zdaniem sprawia, że "nienawiść i ekstremizm rozwijają się bez żadnej kontroli". Co sądzicie?

Książę Harry o sytuacji międzynarodowej. Nie gryzł się w język

Książę odniósł się również do napiętej sytuacji międzynarodowej, zaznaczając, że krytyka działań państw jest uzasadniona, ale nie może prowadzić do ataków na całe społeczności. "My widzieliśmy, jak uzasadniony protest przeciwko działaniom państwa na Bliskim Wschodzie współistnieje z wrogością wobec lokalnych społeczności żydowskich - tak samo, jak widzieliśmy, jak zbyt łatwo można zignorować lub błędnie zinterpretować krytykę tych działań" - podkreślił.

"Nic - ani krytyka rządu, ani rzeczywistość przemocy i zniszczenia - nie usprawiedliwia wrogości wobec całego narodu czy wyznania"  podkreślił, apelując jednocześnie o większą odpowiedzialność w debacie publicznej i sprzeciw wobec wszelkich form nienawiści. ZOBACZ TEŻ: Meghan i Harry z dziećmi podbijają Disneyland. Ależ Archie wyrósł! Lilibeth jak mała księżniczka

Więcej o: