Mija rok od śmierci wnuka Daniela Olbrychskiego, którego ciało zostało odnalezione w lesie. Są nowe fakty

W marcu 2020 roku media obiegła informacja o tajemniczej śmierci wnuka Daniela Olbrychskiego, Jakuba. Ciało młodego mężczyzny zostało odnalezione w lesie nieopodal Otwocka, a sprawą zajęła się prokuratura. Minęło dwanaście miesięcy, a śledztwo nadal trwa. Co nowego wiadomo?

O śmierci Jakuba Olbrychskiego jako pierwszy poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych jego młodszy brat - Antoni. W długim wpisie na Facebooku zaznaczył, że dwudziestoośmiolatek został odnaleziony martwy w kompleksie leśnym w powiecie otwockim.

Jakub od wielu lat cierpiał na schizofrenię i był namawiany przez rodzinę do leczenia. Miał za sobą kilka terapii w ośrodkach psychiatrycznych, jednak z własnej woli rezygnował z przyjmowania leków. Prokuratura wciąż ustala, co było przyczyną śmierci wnuka Daniela Olbrychskiego. Jest najnowszy komentarz w sprawie. "Postępowanie zostanie przedłużone".

Daniel OlbrychskiCiało wnuka Daniela Olbrychskiego znalezione w lesie! Prokuratura wszczęła śledztwo

Przyczyna śmierci Jakuba Olbrychskiego

Rok po tragicznym wydarzeniu sprawę komentuje Katarzyna Skrzeczkowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Śledztwo trwa, a najnowsze wyniki badań toksykologicznych są wciąż analizowane. Po wykluczeniu obecności alkoholu w organizmie Jakuba śledczy wystąpili do biegłych o uzupełnienie opinii i potwierdzenie bądź zaprzeczenie, czy mężczyzna w chwili śmierci był pod wpływem leków lub narkotyków, ponieważ nie podejrzewa się udziału osób trzecich w zdarzeniu.

Mamy już tę opinię, ale teraz będziemy musieli przeanalizować materiał dowodowy, który jest i podjąć decyzję merytoryczną w sprawie tego śledztwa. Na prośbę rodziny takich informacji nie będziemy udzielać. Jeśli dojdzie do umorzenia, to podamy tylko ogólny powód z kodeksu postępowania karnego - powiedziała w rozmowie z "Faktem" Skrzeczkowska.

Dwanaście miesięcy temu rodzina Jakuba nie była pewna, co i kto stoi za śmiercią młodego mężczyzny.

Anna JantarGrechuta zadedykował jej swój przebój, pseudonim przyjęła od barwy głosu. Tragiczna historia Jantar

"Mój brat, Kuba, nie żyje" - tak wówczas rozpoczął emocjonalny wpis na Facebooku młodszy wnuk Daniela Olbrychskiego. Antoni przybliżył, jaki był stan zdrowia psychicznego zmarłego i zaznaczył, że na tym etapie śledztwa jeszcze nie wiadomo, co było dokładną przyczyną jego śmierci. 

Kuba chorował na schizofrenię, ale skłonienie go do leczenia było bardzo trudne. Pomóc mu było ciężko. Nie cierpiał nadzoru, buntował się, uciekał. Mówił, że jak naprawdę będzie chciał się zabić, to i tak go nie upilnujemy. Strasznie się męczył na świecie - jak nie psychozy to depresja, apatia, rozkojarzenie. Teraz po prostu wyszedł bez niczego. W samej koszuli, bez dokumentów. Nie wiadomo, czy umarł z wycieńczenia, od mrozu, czy ktoś go zabił.

Daniel Olbrychski z synem i wnukami w latach 90.Daniel Olbrychski z synem i wnukami w latach 90. East News

Ostateczne decyzje merytoryczne w śledztwie mają zostać podjęte w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. 

Zobacz wideo Tych artystów nie ma już z nami, ale pozostawili po sobie wartościową spuściznę!