Paweł Królikowski zmarł pod koniec lutego. Aktor od kilku lat chorował, a przed śmiercią przez dwa miesiące leżał w szpitalu. W grudniu 2019 roku trafił na oddział neurochirurgiczny i przeszedł operację oraz rehabilitację. Królikowski długo nie mógł opuścić szpitala ze względu na infekcję, która wdała się po operacji. Niestety, pomimo starań specjalistów, nie udało się go uratować.
Dla bliskich aktora była to pierwsza uroczystość Wszystkich Świętych bez niego. Na profilu na Instagramie jego żony, Małgorzaty Ostrowskiej-Królikowskiej, pojawił się wpis poświęcony mężowi. Aktorka dodała jego zdjęcie i napisała kilka słów:
Wspomnienia. Refleksje. Uśmiech. Łzy. Łagodność. Rodzina.
Pawła Królikowskiego w tym dniu wspomniał także jeden z synów, Jan. 28-latek dodał zdjęcie z dzieciństwa. Pozuje na nim jako kilkuletni chłopiec i siedzi na rowerze, który przytrzymuje jego tata. Post opatrzył jedynie symbolem palącej się świeczki. Internauci są poruszeni tym ujęciem. Wielu do tej pory nie może pogodzić się z śmiercią aktora:
Pan Paweł - bardzo mądry i uczciwy człowiek z klasą, do dziś nie mogę uwierzyć, że go dziś z nami nie ma.
Cały czas żyje w naszej pamięci.
Chłopaki kochane - piszą.
W tym roku odeszło wiele gwiazd. Oprócz Pawła Królikowskiego pożegnaliśmy także m.in. Andrzeja Strzeleckiego oraz Dariusza Gnatowskiego. W sierpniu zmarła Ewa Demarczyk. Za to 31 października odszedł Sean Connery, który zdaniem wielu stworzył najwybitniejszy portret Jamesa Bonda.
Dziennikarz TVN nie wytrzymał po słowach Trumpa o Polsce. "Emocje wzięły górę"
Ziobro skarży się na koszty leczenia w USA. "Nie stać mnie"
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Lewandowscy dali się ponieść festiwalowi na Open'erze. Pokazali stylizacje, Anna skusiła się na fast food
Englert emocjonalnie podsumowała swój występ na Open'erze. "Nie sądziłam, że..."
Influencer spróbował jagodzianki od Gessler za 38 zł. "Nie mam słów"
Marina z trudem powstrzymała łzy na Open'erze. Takiej niespodzianki od męża się nie spodziewała
Wiadomo, jak koledzy z "Rancza" powitali Olbrychskiego. Dostał wymowną ksywkę
Rozstanie syna długo nie dawało jej spokoju. Annę Seniuk z byłą synową łączyło coś wyjątkowego