Był jurorem na Eurowizji. Teraz się tłumaczy. "Zabrakło wyczucia"

Kontrowersje wokół Eurowizji nie cichną. W centrum skandalu znalazło się polskie jury. Jego członkowie stopniowo odnoszą się do wyników głosowania. Tym razem głos zabrał Jasiek Piwowarczyk.
Jasiek Piwowarczyk, Noam Bettan
instagram.com/jasiek.piwoo, REUTERS

Tegoroczna Eurowizja w Wiedniu wywołała spore kontrowersje z powodów politycznych. W trakcie konkursu pojawiły się protesty i apele o wykluczenie Izraela z rywalizacji w związku z sytuacją w Strefie Gazy. Mimo to kraj został dopuszczony do udziału, a występ Noama Bettana spotkał się z wysokimi ocenami jurorów, ostatecznie zajmując drugie miejsce. Szczególne emocje wzbudziło głosowanie polskiego jury, które przyznało Izraelowi najwyższą notę - 12 punktów, co wywołało falę krytyki i dyskusję w sieci. Część jurorów już odniosła się do sprawy, podkreślając, że oceniali wyłącznie walory artystyczne zgodnie z zasadami konkursu. Teraz oświadczenie wydał kolejny juror, Jasiek Piwowarczyk.

Zobacz wideo Lanberry nadal chce jechac? na Eurowizje?? Wspomniała o specjalnej piosence

Jasiek Piwowarczyk z polskiego jury na Eurowizji tłumaczy się z głosowania. "Zabrakło większej wrażliwości i wyczucia"

W opublikowanym oświadczeniu Jasiek Piwowarczyk wyraził niezadowolenie z faktu, że w głosowaniu polskiego jury Izrael otrzymał maksymalną liczbę punktów. "W związku z zaistniałą sytuacją dotyczącą głosowania jurorskiego podczas Eurowizji, chciałbym wyrazić swój szczery żal wobec faktu, że końcowy werdykt polskiego jury, którego byłem częścią, doprowadził do przyznania 12 punktów Izraelowi" - przyznał.

Zwycięzca "The Voice of Poland" zaznaczył jednak, że w swoim indywidualnym głosowaniu również uplasował Izrael wysoko w rankingu. "Jest mi przykro, że również mój indywidualny głos miał wpływ na taki rezultat. Z perspektywy czasu widzę, że zabrakło większej wrażliwości i wyczucia" - dodał na InstaStories.

Stało się również jasne, że w jego indywidualnym rankingu piosenka Noama Bettana nie znalazła się na pierwszym miejscu. "Mogę jasno powiedzieć, że nie przyznałem wygranej Izraelowi w swoim indywidualnym głosowaniu. W swoich ocenach kierowałem się wyłącznie gustem, smakiem muzycznym i artystycznym" - czytamy.

Jasiek Piwowarczyk o hejcie po głosowaniu polskiego jury na Eurowizji. "Jako chrześcijanin..."

Na zakończenie Piwowarczyk odniósł się do fali hejtu, jaka spadła na niego po finale Eurowizji. "Jako chrześcijanin, człowiek głęboko wierzący nie zgadzam się i nigdy nie podpiszę się pod żadną formą przemocy, nienawiści ani krzywdy wyrządzanej niewinnym ludziom, niezależnie od miejsca i okoliczności. Nie ma również mojej zgody na hejt, groźby i agresję kierowaną wobec mnie oraz mojej rodziny" - zakończył. 

Przypomnijmy, że wcześniej swoje oświadczenie dotyczące głosowania opublikowała również Viki Gabor. Członkini jury ujawniła, że jako jedyna umieściła propozycję Izraela na ostatnim miejscu w swoim indywidualnym rankingu. 

 
Więcej o: