Halina Mlynkova podobno się rozwodzi. Jej mąż nagrał piosenkę "Kochałaś na niby". "Chyba nawet chwilę chciałaś być ze mną, ale byłaś gwiazdą, nie żoną"

Leszek Wronka opublikował na YouTubie teledysk do nowego utworu, "Kochałaś na niby". Nie brakuje w nim aluzji do pojawiających się coraz częściej plotek na temat rozstania muzyka z Haliną Mlynkovą.

Halina Mlynkova wyjechała kilka lat temu z mężem i z synem do Czech, by ułożyć sobie życie na nowo. Niestety, chyba nie wszystko potoczyło się tak, jakby chciała, ponieważ kilka tygodni temu "Super Express" podał, że wokalistka wróciła do Polski. Czy to zwiastuje koniec jej małżeństwa? Plotki podsyca nowy utwór Leszka Wronki, który śpiewa o rozstaniu.

Zobacz wideo Taylor Swift rozstała się z Harrisem. Będzie nowy hit? Te gwiazdy przekuły złamane serce w największe przeboje

Leszek Wronka śpiewa w nowej piosence o Halinie Mlynkovej?

Plotki na temat kryzysu w małżeństwie Mlynkovej pojawiały się już od dłuższego czasu, jednak sama gwiazda nigdy niczego nie dementowała. Teraz najwyraźniej postanowił zrobić to jej mąż, który w utworze "Kochałaś na niby" śpiewa o bolesnym rozstaniu.

Poznałem Cię na przechadzce, moje serce znalazło się w zasadzce. Było zimno, ale nas grzały słowa, ty i ja, jednego połowa. Wszystko było takie proste i jasne, ty taka piękna, myśli zakręcone, patrzyliśmy w siebie jak w lustro, a wokół nas jesienne miasto - wspomina spotkanie z ukochaną w pierwszej zwrotce.

Zdecydowanie bardziej rozpaczliwy jest refren. Podmiot liryczny śpiewa o nieszczerej przysiędze ukochanej.

"Przysięgam ci" - przed ludźmi, przed Bogiem zabrzmiało. "Obiecuję ci" - okazało się, że to tak mało. Kochałaś na niby, mówiłaś "będziemy na zawsze szczęśliwi". Mieliśmy żyć razem, kochałem naiwny, wierzyłem zbyt długo. Ta miłość na niby nie trwała aż do śmierci.

To jednak nie wszystko. Druga zwrotka to wyliczanka podmiotu lirycznego tego wszystkiego, co wpłynęło na rozbicie pięknej relacji.

Miało być super, bo fajnie mieć wszystko, karierę, willę, może jeszcze dziecko. Cały czas uśmiech, pozy, makijaże, po co Ci flesze? W końcu już kojarzę. Chyba nawet chwilę chciałaś być ze mną, ale byłaś gwiazdą, po prostu, nie żoną. Odeszłaś, zabrałaś dwie lampy, fotel. Wspólne marzenia zamieniłaś na hotel - słyszymy.

Cały utwór do przesłuchania poniżej.

 

Myślicie, że Halina w końcu zabierze głos? Jeśli to prawda, bardzo nam przykro, że tak potoczyły się losy tej pary.

ZOBACZ TEŻHalina Mlynkova pochwaliła się zdjęciem w bikini. Fani: Z pani to taka petarda!