Bartłomiej Misiewicz zabrał piękną narzeczoną na romantyczne wakacje w Sopocie. Zakochani nie szczędzili sobie czułości

Podczas przechadzki po molo były rzecznik MON cały czas trzymał ukochaną za dłoń i co chwilę skradał jej całusy.

Choć początek ubiegłego roku w przypadku byłego rzecznika MON nie okazał się "nowym otwarciem", a raczej klamrą zamykającą pewien etap w życiu polityka i biznesmena, najnowsze zdjęcia paparazzi świadczą o tym, że Bartłomiej Misiewicz przestał przejmować się pełną skandali przeszłością i pełną parą ruszył do przodu. U jego boku wciąż trwa 27-letnia bizneswoman z branży transportowej, a ich uczucie zdaje się umacniać z każdym upływającym dniem.

Przypominamy: Bartłomiej Misiewicz opuścił areszt, ale jeszcze nie widział się z sympatią. Ewa "Tygrysica" zapewnia: Nie mogę się doczekać spotkania

Bartłomiej Misiewicz całuje narzeczoną w Sopocie

Bartłomiej Misiewicz postanowił wykorzystać urlop i sprzyjające - co nie zdarza się często - warunki pogodowe nad polskim morzem i wybrał się z ukochaną na kilkudniowy odpoczynek na plaży. Wakacje w Sopocie zdają się być już pewną tradycją Bartka i jego narzeczonej. Zakochani, podczas każdej wizyty w Trójmieście, są tak zajęci sobą, że nie dostrzegają robiących im z ukrycia zdjęć paparazzi. 

Tym razem było podobnie. Para nie zauważyła czyhających nieopodal obiektywów paparazzi i beztrosko oddawała się czułościom. Zakochani spacerowali po sopockim molo w miłosnym uścisku, stale trzymali się za dłonie, a co jakiś czas ukradkiem kradli sobie wzajemnie całusy. Nie zabrakło również pamiątkowego selfie z widokiem na morze. 

Kiedy Misiewicz i jego narzeczona zmęczyli się już spacerowaniem, postanowili przycupnąć w pobliskiej restauracji. Zakochani zamówili kawę oraz makaron ze szpinakiem i rozkoszowali się smakiem podgrzewanego tytoniu w przerwach od jedzenia i picia. Wyglądali na zrelaksowanych i zadowolonych z życia.