Tatuażysta oskarżony o oślepienie klientki. Chciała mieć czarne gałki oczne, lekarze nie dają jej szans na przywrócenie wzroku

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko tatuażyście, który bez odpowiedniego przygotowania wytatuował gałki oczne młodej kobiecie, która niemal oślepła.

Aleksandra Sadowska w 2016 roku poddała się zabiegowi wytatuowania gałek ocznych, podobnie jak jeden z najpopularniejszych raperów w Polsce - Popek. Zabieg odbył się w jednym z warszawskich studiów tatuaży, a tuż po nim dziewczyna straciła wzrok w jednym oku. Mimo informowania tatuażysty o zaistniałej sytuacji i problemie, ten go zlekceważył i kazał przykładać waciki do oka oraz zażywać leki przeciwbólowe. Teraz grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.

Tatuażysta, który oślepił dziewczynę został oskarżony

Sprawą już zajęła się prokuratura, a powołani biegli uznali, że zabieg został wykonany nieprawidłowo. Tusz, który został wykorzystany, nie nadawał się do tatuowania gałek ocznych. Był to tradycyjny tusz wykorzystywany podczas zwykłych tatuaży wykonywanych na ciele. 

Akt oskarżenia trafił do sądu w drugiej połowie stycznia 2019 roku, a już niebawem rozpocznie się proces.

 

Sam zainteresowany nie przyznaje się do winy i nadal prowadzi salon tatuażu, w którym doszło do feralnego wydarzenia. Zmieniła się tylko jego profesja - obecnie zamiast tatuowania zajął się piercingiem, czyli zakładaniem kolczyków.

Stan Aleksandry Sadowskiej ciągle się pogarsza. Obecnie na jedno oko już wcale nie widzi, a z drugim z każdym dniem jest coraz gorzej. Dziewczynie grozi całkowita ślepota. Jak sama mówi, lekarze nie dają jej dużych szans na całkowite wyzdrowienie. Młoda dziewczyna nie żałuje zabiegu, jedynie tego, że zaufała tatuażyście i – co gorsza – przez pewien czas stosowała się do jego zaleceń, zamiast udać się do lekarza.

BO