Musiał wyznał, że uderzyła mu sodówka. "Miałem moment, gdy mi odbiło". Otrzeźwiło go to, co zrobili koledzy

Wydawało się, że Maciej Musiał wzorowo łączy karierę w show-biznesie z życiem prywantym. Okazuje się jednak, że w przeszłości nie zawsze mu się to udawało.

Maciej Musiał jest żywym dowodem na to, że wcześnie rozpoczęta kariera wcale nie musi zakończyć się uzależnieniem od narkotyków lub załamaniem nerwowym. 24-latek zadebiutował w telewizji jeszcze będąc dzieckiem, a dziś jest uważany za jednego z najlepiej zapowiadających się młodych aktorów. Nie ukrywa jednak, że pierwsze sukcesy mocno odbiły się na jego relacjach z rówieśnikami.

Maciej Musiał zagrał w wyczekiwanym serialu "Wiedźmin". W ramach promocji produkcji aktor udzielił długiego wywiadu dla "Wprost". 22-latek rzadko decyduje się takie rozmowy. Była to więc okazja do poruszenia wielu wątków. Jedną z nich była wiara w Boga.

Maciej Musiał szczerze o wodzie sodowej

Co prawda o tym, że Musiał jest katolikiem wiedzą chyba wszyscy, ale młody gwiazdor po raz pierwszy opowiedział o trudnych początkach kariery. Jego zdaniem udało mu się uporać z problemami właśnie dzięki wierze.

Miałem moment, gdy mi odbiło. Byłem w podstawówce, zagrałem w pierwszym serialu. Moja paczka powiedziała wtedy: Musiał, sorry, już nie jesteś z nami. Po roku samotnego siedzenia w ławce doszedłem do siebie. Na pewno pomagają mi wiara, pasja - zdradził.

Ogromny sukces w młodym wieku może zmienić człowieka. Najważniejsze jest jednak to, że Maćkowi finalnie udało się oswoić z popularnością. Jego znajomym również. Na profilu aktora nie brakuje zdjęć ze szkolnymi kolegami.

Adam Zdrójkowski na imprezie z Wiktorią Gąsiewską:

Zobacz wideo