Izabella Krzan wygadała się na temat zarobków. "Mówimy o ogromnych kwotach"

Izabella Krzan od kilku lat aktywnie działa w polskich mediach. Wiele osób może się zastanawiać, ile zarabia, a tymczasem jej podejście do pieniędzy może naprawdę zaskoczyć.
Izabella Krzan
instagram.com/izabellakrzan, Kapif

Kariera Izabelli Krzan zaczęła się w modelingu i konkursach piękności, a przełom przyniósł tytuł Miss Polonia w 2016 roku. Rok później rozpoczęła pracę w Telewizji Polskiej, a na początku 2024 roku Krzan dołączyła do Kanału Zero. Następnie przeniosła się do TVN, gdzie pracuje w TVN Style i "Dzień dobry TVN". W międzyczasie prowadzi także reality show "Afryka Express". Jak się okazało, prezenterka  wyróżnia się na tle wielu kolegów i koleżanek po fachu podejściem do zarobków i presji finansowej.

Zobacz wideo Pawłowski wybrał niebanalne studia. Bał się, że nie wyjdzie mu w mediach?

Izabella Krzan zdradza swoje podejście do zarobków. "Już tego w ogóle nie mam"

Mimo intensywnej kariery Krzan nie podąża w pogoni za pieniędzmi. "Widzę wśród swoich kolegów, koleżanek, znajomych, którzy pracują w telewizji, że czasami jest ta pogoń za pieniądzem. Pojawia się jakiś lęk, kiedy wynagrodzenie w danym miesiącu było trochę niższe niż w poprzednim, ale dalej mówimy o ogromnych kwotach nierzadko" - wyjawiła w rozmowie z viva.pl.

Choć - jak przyznała - kiedyś myślała w podobny sposób, dziś jej podejście jest zupełnie odmienne. "Ja już tego w ogóle nie mam. W takim sensie, że ja mam bardzo miłe życie i jestem wdzięczna każdego dnia, że mam takie życie, jakie mam. Ale nie mam w sobie takiego focusu, że ma być tych pieniędzy jak najwięcej, że nie mogę zrezygnować z tej pracy, bo może za chwilę tej pracy nie będzie" - wyjaśniła Krzan.

Izabella Krzan nie goni za pieniędzmi. "Nie chodzi o ilość"

Prezenterka przyznała też, że odmawia przyjmowania niektórych współprac reklamowych, jeśli nie czuje się z nimi zgodna. "Pamiętam, kiedyś miałam taką menedżerkę, która mi mówiła: 'ty bierz te współprace na Instagramie, bo kiedyś nie będziesz ich miała i będziesz żałować'. A ja mówiłam 'nie', bo ja nie chcę tego reklamować. Nie o to w tym chodzi. Ja to muszę po prostu poczuć. Tą myślą i teorią kieruję się od wielu lat, i jestem z tego powodu zadowolona, że nie weszłam w ten wyścig" - stwierdziła.

Jak podkreśla, podchodzi do finansów ze spokojem i nie martwi się, gdy w niektórych miesiącach przychody są mniejsze. "Jak jest mniej pieniędzy w miesiącu, to mnie to nie przeraża, bo będą może w kolejnym. Raczej nie chodzi o ilość, tylko chodzi też o to, by być zawsze zgodnym ze sobą" - podsumowała.

Więcej o: