Smutne wieści ws. aukcji Julii Wieniawy na WOŚP. Jej mama zabrała głos. "Darczyńca został..."

Mimo że licytacja nocowanki z Julią Wieniawą zakończyła się na zawrotnej sumie, ostatecznie pieniądze nie zostaną wpłacone na szczytny cel. W najnowszym wywiadzie mama piosenkarki wyjaśniła, co się stało.
Julia Wieniawa
Fot. Instagram/juliawieniawa

W tym roku Julia Wieniawa wystawiła na aukcję WOŚP tzw. nocowankę w swoim towarzystwie. "To kolacja, maraton filmowy, karaoke, aerobik, wszystko w towarzystwie również mojej grupy znajomych oraz osób, które będą dbały o bezpieczeństwo uczestników" - opowiadała Wieniawa Pudelkowi. Licytacja cieszyła się ogromną popularnością. Zwycięzca miał zapłacić 100 250 zł. Wygląda jednak na to, że pieniądze nie zostaną wpłacone. Jak przekazała mama Julii Wieniawy, kontakt z darczyńcą się urwał. 

Zobacz wideo Egurrola tak reaguje na pracę z Wieniawą. Czuć, że jest najmłodsza?

Nocowanka u Julii Wieniawy nie będzie miała miejsca. "Darczyńca został źle zweryfikowany" 

Plejadzie udało się ostatnio porozmawiać na temat głośnej aukcji z mamą Julii Wieniawy, która jest również jej menedżerką. - Odpowiednia komórka WOŚP-u skontaktowała się z Julią. Kontakt z darczyńcą się urwał. Co więcej, pieniądze nie zostały wpłacone. Z kolei osoby, które w licytacji były na drugim, trzecim miejscu nie zdecydowały się, ponieważ zdążyły przekazać już środki na inne cele - poinformowała Marta Wieniawa. - Darczyńca został po prostu źle zweryfikowany. Ponieważ środki nie zostały wpłacone, to nocowanka się nie odbywa - dodała. 

Julia Wieniawa o pomyśle na nocowankę. Zaczęło się od małej dziewczynki 

Piosenkarka zainspirowała się popularnym trendem, który jakiś czas temu nagrywało mnóstwo osób. - Był generalnie trend na TikToku, który robił każdy. Wzięło się od tego, że jakaś mała chyba dziewczynka powiedziała bardzo poważnie, jakie są zasady u niej na nocowankach. No i zrobił się z tego trend, że nawet Iza Kuna i dużo różnych gwiazd, ale w ogóle dorosłych ludzi, trochę zrobiło sobie żarty z tego i powstał taki trend. I ja zrobiłam również ten trend, mówiąc, jakie są zasady na mojej nocowance. I nie sądziłam, że to pójdzie aż tak viralowo - opowiadała w rozmowie z Oskarem Netkowskim.

Pod nagraniem szybko zaroiło się od komentarzy fanów, którzy podpowiedzieli Julii, że to naprawdę ciekawy pomysł na aukcję. - Stwierdziłam, kurczę, w sumie, niegłupie, czemu nie? I podchwyciłam to i z tego się w ogóle wziął pomysł - dodała. 

Więcej o: