Przypomnijmy, że 18 sierpnia 2025 roku do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieście wpłynął akt oskarżenia wobec Bogusława Lindy i Magdaleny C. Postawione aktorom zarzuty dotyczą udziału w nielegalnej promocji alkoholu. Więcej szczegółów na ten temat ujawnił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Piotr Skiba. - W jednej z umów wprost przewidziano zapis dotyczący pokrycia przez producenta szkody, jaką jeden z oskarżonych mógłby ponieść w przypadku skazania go na karę grzywny z tytułu nielegalnej reklamy - skomentował później dla "Polityki". Obok sprawy nie mógł przejść obojętnie były szef Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Krzysztof Brzózka.
O komentarz w sprawie zarzutów wobec aktorów poprosił Brzózkę "Fakt". Były szef PARPA nie gryzł się w język, oceniając sytuację. - Jeśli w umowach były zapisy mówiące o tym, że w przypadku ukarania "to my pokryjemy karę", to jest to świadome wejście w przestępstwo - stwierdził mężczyzna. Co przy tym ważne, nie kryje też, że ceni aktorów za ich dorobek artystyczny, jednak w przypadku takiej sprawy nie powinni oni liczyć na taryfę ulgową.
Jest mi przykro, bo akurat dwójkę tych aktorów, zresztą nie tylko tych, lubię. Uważam jednak, że to jest swego rodzaju branie udziału w przestępstwie - podkreślę to raz jeszcze. Naprawdę zero litości, zero tolerancji
- skomentował Brzózka, odnosząc się także do faktu, iż gwiazdy mogły być traktowane przez wiele osób, jako wzorce. - Na pewno były to wzorce też dla mnie, w moich i w ich latach młodości, i na pewno są to dalej wzorce dla osób, które polską kulturę szanują - dodał przedstawiciel PARPA.
Żona Cezarego Pazury promuje zdrowy i aktywny tryb życia oraz nie kryje, że sama stroni od alkoholu. W związku z tym gwiazda postanowiła także zabrać głos ws. oskarżeń wobec aktorów. Na jej profilu na Instagramie pojawił się wymowny wpis. "Jeszcze niech się wezmą za tych, co piwa reklamują... Dla przypomnienia. W Polsce codziennie sprzedaje się trzy miliony małpek. Alkohol jest przyczyną wielu rodzinnych dramatów oraz patologii, a nadal leje się strumieniami..." - napisała Edyta Pazura.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!