Bartosz Obuchowicz bał się najgorszego. Przestał dzwonić telefon, potem pojawił się większy problem

Bartosz Obuchowicz po latach zdecydował się szczerze opowiedzieć o swojej walce z uzależnieniem. Aktor przyznał, że przez długi czas nie potrafił zatrzymać się mimo świadomości, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Najbardziej boli go to, że skutki choroby widziały jego córki. Teraz otwarcie przestrzega innych przed alkoholizmem.
Bartosz Obuchowicz
Fot. Marcin Tomalka / Agencja Wyborcza.pl

Problemy zawodowe były tylko częścią kryzysu, z którym mierzył się Bartosz Obuchowicz. Aktor przyznał, że choroba alkoholowa stopniowo przejmowała kontrolę nad jego życiem i wpływała na relacje z najbliższymi. Największy żal ma dziś o to, czego świadkami były jego starsze córki. Teraz chce otwarcie mówić o skutkach uzależnienia i ostrzegać innych. W jednym z wywiadów z Plejadą aktor przyznał, że nie do końca był to jego wybór. - To wygląda tak, że po prostu przestaje dzwonić telefon - wyjawił. Dziś sam przestrzega innych.

Zobacz wideo Tak zareagowali jego bliscy

Bartosz Obuchowicz o tym, kiedy przestał pić. Mówi o sile choroby

Bartosz Obuchowicz jest mężem psycholożki Katarzyny Sobczyńskiej, z którą doczekał się trzech córek. Najstarsza urodziła się, gdy miał 24 lata. Jeszcze przed laty mówił, że "rodzina jest wartością, dla której postanowił dalej żyć". W rozmowie z Plejadą aktor przyznał, że gdy wypowiadał te słowa, cały czas zmagał się z uzależnieniem. - Cytat, o którym mówimy, odnosił się do tego, że rodzina pozwoliła mi wyhamować - opowiadał. Bartosz Obuchowicz wyznał, że miał w tym okresie bardzo dużo wypadków na snowboardzie czy na rowerach i wielokrotnie przekraczał barierę. - Przerażające było to, że chciałem się zatrzymać, a nie mogłem. To jest bardzo trudne. Każdy, kto dojdzie do takiego momentu, nie poradzi sobie sam. Potrzeba drugiego alkoholika. Tylko drugi uzależniony zrozumie, jaki jest problem - wyznał.

Aktor podkreślił, że jest bardzo wdzięczny wszystkim osobom, które mu pomogły i wprost mówiły mu, że ma problem. - Trzeba o tym mówić i proszę się nie bać, nawet pod taką groźbą, że się straci kogoś bliskiego, że ten ktoś się od nas odwróci, bo powiemy mu prawdę. Teraz jestem wdzięczny, a też się odwracałem - wyjawił.

Dwa lata zajęło mi to, żebym nie napił się przez jeden dzień. Potęga tej choroby jest niesamowita

- mówi Bartosz Obuchowicz.

Bartosz Obuchowicz bał się, że straci rodzinę

W dalszej części rozmowy Bartosz Obuchowicz przyznał, że w pewnym momencie zaczął myśleć, że jeśli nie przestanie pić, to zginie. - Postanowiłem uciec śmierci spod kosy. Ta choroba jest śmiertelna. To by się skończyło moją śmiercią - czy to by było przez zapicie, czy wypadek samochodowy - powiedział. - W statystykach zapisaliby, że to udar albo wypadek samochodowy, a powinni napisać - choroba alkoholowa - dodał. Obuchowicz zaczął się też bać, że straci rodzinę. Jak wyznał, zauważył, że wszystko zaczęło stawać się dla niego obojętne. 

Pomimo tego, że rodzina była, to choroba była na tyle silna, że niestety moje starsze córki już widziały, jak piję. To coś, czego żałuję

- przyznał. - Uzależnienie jest tak silne, że potrafi podeptać bliskich - dodał aktor. Bartosz Obuchowicz dziś sam przestrzega innych. - To jest śmiertelna, niebezpieczna choroba i jak macie wybór: napić się, albo się nie napić, to nie pijcie - podsumował.

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli borykasz się z uzależnieniem lub chcesz dowiedzieć się, jak możesz pomóc osobie bliskiej, możesz skontaktować się ze specjalistami, którzy dyżurują pod tymi numerami: Ogólnopolski Telefon Zaufania uzależnienia (codziennie w godzinach 16-21): 800-199-990, Telefon Zaufania uzależnienia behawioralne (codziennie w godzinach 17-22): 800-889-880, Pomarańczowa linia dla rodziców dzieci pijących alkohol (od poniedziałku do piątku w godzinach 14-20): 801-140-068, Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia (całą dobę): 800-120-002. Więcej informacji znajdziesz na stronach Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

Więcej o: