Film Krzysztofa Stanowskiego demaskujący "karierę" Natalii Janoszek wywołał duże poruszenie w świecie show-biznesu. Kilku celebrytów zdążyło już skomentować aferę. Maciej Dowbor stwierdził nawet, iż już wcześniej był przekonany, że celebrytka mocno nagina prawdę na temat swoich osiągnięć. Teraz głos zabrał były menedżer Janoszek.
Były menedżer Natalii Janoszek rozmawiał niedawno z Antonim Orłosiem, który prowadzi autorski kanał w serwisie YouTube. Rozmówca nie życzył sobie, by jego nazwisko zostało ujawnione, słuchacze muszą więc w tej kwestii zaufać dziennikarzowi. Podczas wywiadu wyznał, że on także miał podejrzenia, iż osiągnięcia celebrytki mogą być przez nią wyolbrzymione. Nie był jednak w stanie zweryfikować tych informacji. "Wiedziałem, że coś jest nie tak, że Polka w Bollywood. Ale nie przyszło mi do głowy tego weryfikować. Stanowski poleciał do Indii, żeby to sprawdzić, ja nie miałem takich mocy przerobowych" - stwierdził. Dodał także, że jego podejrzenia pogłębiły się, kiedy wraz z aspirującą aktorką uczestniczył w Festiwalu Filmowym w Cannes.
Wyjazd do Cannes był kluczowy, spędzaliśmy cały czas razem. Widywałem różne zachowania, które przestały się wydawać normalnie. Była mocno podniecona tym festiwalem. Zaczęła gwiazdorzyć. Natalia brała udział w pokazach filmów. Tam może pójść każdy, wystarczy kupić akredytację za 1000 euro - powiedział.
Eksmenedżer Janoszek zapewnia jednak, że opowieści jego pracodawczyni były bardzo przekonujące. "80 proc. tych rzeczy nie widziałem. Wiedziałem tylko o Bollywood i konkursach piękności. Ona tak przedstawiała, że ja w to uwierzyłem. Podejrzewałem, że ona ma role epizodyczne. Ja we wszystko wierzyłem" - przyznał. Więcej zdjęć Natalii Janoszek znajdziecie w naszej galerii.
Rozmówca Antoniego Orłosia utrzymuje też, że Natalia Janoszek kupowała followersów. "Rzeczą oczywistą były liczba obserwujących i lajków - przyznał. Kupowała to przy mnie. Wiedziałem, że te lajki są grubymi nićmi szyte. Odj**ała megaśmieszną akcję. W pewnym momencie miała 200 tysięcy, później nagle zrobił się milion" - wspominał. Okazało się również, że mężczyzna nie najlepiej wspomina pracę z celebrytką. Aspirująca aktorka miała być wyniosła i nie chciała integrować się ze współpracownikami. "Jest zapatrzona w siebie. Ciężko jakoś normalnie z nią spędzać czas. Jest mega infantylna i myśli tylko o sobie. Po trupach do celu. Nie patrzy, czy kogoś zraniła. Bywała niemiła. To osoba, która po evencie wchodzi do swojego pokoju i koniec gadki. W tym Cannes wracaliśmy późno, ale mieliśmy wspólny czas z ekipą, żeby napić się kieliszka winka. Ona nie miała czasu" - podsumował.
Księgowa z Warszawy wygrała "Milionerów", a Polsat ją zablokował. Wygadała się o ważnym zapisie w umowie
Zdewastowane lokum po remoncie w "Nasz nowy dom". Polsat zabrał głos
Nie żyje Masza Graczykowska. Prokuratura potwierdziła śmierć 25-letniej influencerki
Nastąpi przełom w sprawie Iwony Wieczorek? Prokuratura: Zbliżamy się do finału
Sandra Kubicka szuka pracownika. Tyle płaci za dołączenie do jej teamu
Ksiądz znalazł na tacy paragon grozy. Internauci śmieją się w komentarzach. "Co ja mam z tym zrobić?"
Chuck Norris trafił do szpitala. Przyjaciele są w szoku i zapewniają, że był w świetnej formie
Schudła ponad 200 kilogramów. Tak dziś wygląda Tammy Slaton z "Sióstr wielkiej wagi"
Pola Wiśniewska wydała oświadczenie po rozstaniu. Przejmujące słowa