Nowe informacje w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki. Rodzina ma jedną prośbę

Śmierć Magdaleny Majtyki wstrząsnęła środowiskiem artystycznym. Aktorka, która zdobyła uznanie zarówno na scenie teatralnej, jak i w telewizji, została odnaleziona martwa w lesie. Jak się okazało, prokuratura we Wrocławiu wstrzymuje się od ujawniania szczegółów śledztwa. Dlaczego?
Magdalena Majtyka
instagram.com/majtykamagda, fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.pl
  • Magdalena Majtyka została odnaleziona martwa 6 marca 2026 roku
  • Okoliczności ostatnich godzin życia pozostają niewyjaśnione
  • Prokuratura we Wrocławiu wstrzymuje podawanie informacji na wyraźne żądanie członków rodziny zmarłej

Śmierć Magdaleny Majtyki wciąż budzi wiele emocji i pytań. 6 marca 2026 roku 41-letnia aktorka została odnaleziona martwa w lesie pod Wrocławiem. W pobliżu ciała znaleziono kluczyki, a jej samochód stał nieopodal. Okoliczności ostatnich godzin życia Magdaleny pozostają niewyjaśnione. Niejasne pozostają przyczyny, dla których aktorka zjechała w nocy z głównej drogi, zamknęła samochód i znalazła się w tym miejscu. Wyjaśnić to mają badania toksykologiczne i histopatologiczne. Teraz prokuratura przekazała nowe informacje w sprawie.

Zobacz wideo Czarzasty pożegnał Łukasza Litewkę. Podzielił się wspomnieniem

Prokuratura we Wrocławiu wstrzymuje ujawnianie szczegółów ws. śmierci Magdaleny Majtyki na prośbę rodziny

Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Dotychczas organy ścigania jedynie potwierdziły, że wstępnie nie stwierdzono udziału osób trzecich. Szczegółowe wyniki sekcji zwłok ani przebieg postępowania nie zostały ujawnione, co wywołuje spekulacje w mediach. Wiemy już, co było powodem takiego postępowania śledczych.

Mając na uwadze wyraźne żądanie członków rodziny zmarłej oraz ich pełnomocnika, a także z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa, odnośnie prowadzonego postępowania nie będą aktualnie udzielane żadne informacje

- przekazał "Faktowi" rzecznik prasowy prokuratury, prok. Damian Pownuk. 

Poruszający list męża na pogrzebie Magdaleny Majtyki

17 marca, podczas pogrzebu Magdaleny Majtyki na wrocławskim Cmentarzu Komunalnym Grabiszyn, najbardziej wzruszającym momentem było odczytanie listu, który napisał jej mąż, Piotr Bartos. Mężczyzna nie był w stanie przeczytać go osobiście, dlatego zrobił to jego brat.

W liście Bartos zwrócił się do zmarłej żony w bardzo emocjonalnych słowach: "Cześć, kochanie, piszę do ciebie ten list wczesnym rankiem, bo wtedy jest mi łatwiej, wtedy czuję twoją obecność bardziej - jakbyś tylko na chwilę wyszła i zaraz miała wrócić. Madziu, byłaś wspaniałą mamą dla naszej córki, dałaś jej cały swój świat. Byłaś moją wspaniałą partnerką, a potem żoną".

Mąż aktorki złożył jej także obietnicę i wyraził swoją miłość oraz tęsknotę. "Dzięki tobie stałem się tym, kim jestem teraz. Dałaś mi światło, które świeci dla mnie każdego dnia - naszą córeczkę. Ty i ona - dwie miłości mojego życia. Myślałaś o wszystkich, zawsze oddawałaś całe swoje serce. A teraz wyszłaś i wiem, że już nie wrócisz. Tęsknię. Ja i Karina postaramy się zmieniać świat wokół nas na lepszy, uśmiechać się do ludzi tak, jak tylko ty potrafiłaś. Kocham cię" - odczytano.

Więcej o: