Mistrz ceremonii ujawnił, jaka była Magdalena Majtyka. "Miała ten dar"

Magdalena Majtyka zapisała się w pamięci widzów jako utalentowana i pełna energii aktorka, ale dopiero po jej śmierci na jaw zaczęły wychodzić mniej znane wątki z jej życia prywatnego. Uroczystości pogrzebowe przyniosły nowe spojrzenie na to, kim była poza ekranem i jak postrzegali ją najbliżsi.
Magdalena Majtyka
Fot. Instagram/majtykamagda, Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl

Magdalena Majtyka zaginęła 4 marca. Szokująca informacja błyskawicznie obiegła media i poruszyła opinię publiczną. Do akcji poszukiwawczej włączyły się służby, a policja apelowała o wsparcie w ustaleniu jej losów. Niestety, już dwa dni później nadeszły tragiczne wieści – ciało aktorki odnaleziono w lesie w Biskupicach Oławskich. Okoliczności jej śmierci wyjaśnia prokuratura. 17 marca odbył się pogrzeb aktorki, na którym nie brakowało poruszających wspomnień. Mistrz ceremonii przekazał na nim kilka faktów o zmarłej, o których mało kto wiedział. 

Zobacz wideo Tego dnia odbył się pogrzeb królowej

Magdalena Majtyka i jej pogrzeb. Tego nie wiedzieliście o aktorce. "Żegnamy kobietę renesansu" 

"Super Express" przytoczył nieznane fakty z dzieciństwa aktorki, które podczas pogrzebu wygłosił mistrz ceremonii. "Często wojowała rano z mamą, bo miała własny pomysł na to, co ubierze. Przy minus dziesięciu stopniach uparła się, aby iść do szkoły w fioletowych getrach, które wtedy były jej ulubionym ciuchem" - możemy przeczytać.

Wspomniano ponadto o talencie Majtyki, jej pracowitości oraz o tym, jakie miała podejście do otoczenia. "Żegnamy dziś kobietę renesansu [...] Kochała śpiewać. Pięknie śpiewała. Była też instruktorką tańca, nauczycielką. Kobietę, która pracowała po kolei na różnych stanowiskach. Od asystenta po kierownika. Kobietę, która kochała ludzi. Która miała ten dar, że ich do siebie przyciągała. A oni otrzymywali od niej radość, siłę" - przekazał mistrz ceremonii, który wspominał także o poczuciu humoru, otwartości i pozytywnym spojrzeniu na życie. To jednak nie wszystko. 

Magdalena Majtyka tak wpływała na ludzi. Te słowa poruszają

Mistrz ceremonii zwrócił również uwagę, że aktorka niosła ze sobą niesamowitą energię, którą zarażała wszystkich dookoła. "Potrafiła rozweselić niejednego smutasa. Ostatnie wakacje spędziła z mężem i córką we Włoszech. Opowiadała, że to były najlepsze wakacje w jej życiu. Miała tam mnóstwo szalonych przygód. Powiedziała, że spędziła tam cudowny czas i że na pewno jeszcze tam powróci" - przekazał podczas uroczystości. 

Więcej o: