Steczkowska wspomina zmarłą mamę. Po latach wyznaje, że pewnej rzeczy żałuje

Justyna Steczkowska w najnowszym wywiadzie wspominała swoją mamę. Artystka wyznała, że po latach od jej śmierci żałuje jednej rzeczy.
Justyna Steczkowska
Fot. KAPiF

Mama Justyny Steczkowskiej, Danuta Steczkowska, zmarła w listopadzie 2020 roku. Artystka nigdy nie kryła, że rodzina jest dla niej jednym z najważniejszych aspektów życia, przez co śmierć tak bliskiej osoby mocno na nią wpłynęła. W nowym wywiadzie w podcaście "Call me mommy" Steczkowska powróciła wspomnieniami do ostatnich chwil życia jej mamy, ujawniając, że żałuje przy tym pewnej rzeczy.

Zobacz wideo Steczkowska o Wielkanocy 2026. Wtem wyznała, jak przeżywa ślub syna

Justyna Steczkowska wspomina ostatnie chwile mamy. "Żałuję"

- (Śmierć mamy - red.) miała wpływ na moje dzieci. To na pewno. Bo pierwszy raz były tak blisko śmierci, takiej, która jest nieuchronna w życiu każdego z nas, i widziały krok po kroku, jak to się dzieje - skomentowała w wywiadzie Steczkowska. Wyznała dalej, że już po śmierci mamy zdała sobie sprawę, że nie miały okazji szczerze ze sobą porozmawiać. Tak o tym opowiedziała. 

Jedyne, czego żałuję, to, że nie mogłam z nią pogadać jak kobieta z kobietą. Wiesz, kiedy już miałyśmy czas dla siebie i ona już nie była w aż takim biegu wychowania dzieci i wnuków. Żałuję, że tak nie usiadłam z nią i nie pogadałam o tym, jak jej się żyło

- wyznała piosenkarka. Steczkowska przyznała też jednak, że udało jej się podziękować mamie za wszystko, co dla niej zrobiła. - Chciałabym zadzwonić dzisiaj do mamy. Nie mam już takiej możliwości, więc jeśli ktoś z was ma, to naprawdę warto się po prostu cieszyć tymi chwilami, bo one nie trwają wiecznie - dodała w podcaście.

Justyna Steczkowska wzrusza się, gdy mówi o mamie. Pamięta o jednym wyjątkowym momencie

Na temat śmierci mamy Steczkowska porozmawiała również w 2025 roku z dziennikarką w "Dzień dobry TVN". Wspomniała wtedy jeden moment, który na długo zapadł jej w pamięć. Mówiąc o tej chwili, gwiazda nie kryła łez. - Zaczęłam śpiewać piosenkę, a ona nagle zaśpiewała fragment ze mną. Zalałam się łzami. Już nic nie mówiła przez te lata i nagle... Było widać, że po prostu jest wciąż przytomna i myślę, że była wdzięczna za to, że jesteśmy tam z nią wszyscy - opowiedziała piosenkarka. Więcej przeczytacie w artykule: "Justyna Steczkowska wspomniała o zmarłej mamie. Wybuchła płaczem w trakcie wywiadu".

Więcej o: