W piątek 27 marca Tiger Woods spowodował wypadek na Florydzie na wyspie Jupiter Island. Jego samochód dachował w pobliżu 281 Beach Road. Nikt nie odniósł obrażeń, ale Tiger Woods został już oskarżony o jazdę pod wpływem środków odurzających, spowodowanie szkód materialnych oraz odmowę poddania się wymaganej prawnie kontroli po wypadku.
Szeryf hrabstwa Martin John Budensiek opisał przebieg wypadku podczas konferencji prasowej. Jak relacjonuje magazyn "People" powiedział, że Woods jechał swoim Land Roverem z dużą prędkością za pickupem. Kierowca przyczepy, która ciągnęła myjkę ciśnieniową, próbował zjechać na pobocze, aby ominąć Woodsa, jednak ten miał uderzyć w tył przyczepy, a jego Land Rover przewrócił się na drzwi po stronie kierowcy i zsunął się na jezdnię.
Woods miał samodzielnie wydostać się z pojazdu, ale szeryf twierdził, że sportowiec wydawał się "ospały" i wykazywał "oznaki upojenia", w związku z czym został aresztowany i przewieziony do więzienia w hrabstwie Martin. Budensiek dodał również, że Woods nie spożywał alkoholu, a wynik testu alkomatem wykazał "trzy zera". Jednocześnie miał odmówić poddania się badaniu moczu. Policja uważa, że sportowiec "nie był pod wpływem alkoholu, ale prawdopodobnie leków lub innej substancji".
Jak przekazał szeryf, Woods "wyjaśnił swój stan urazami i operacjami, które przeszedł, a policja wzięła to pod uwagę". W pojeździe sportowca nie znaleziono narkotyków ani alkoholu. W tym czasie w pojeździe nie było nikogo innego.
Budensiek poinformował, że w więzieniu Woods "nie zostanie umieszczony wśród pozostałych osadzonych, gdzie mógłby zostać skrzywdzony, ale nadal poniesie konsekwencje prawne" i nie będzie traktowany w specjalny sposób. - Wiemy, że aresztowaliśmy znaną osobistość, ale prawo obowiązuje wszystkich jednakowo - stwierdził szeryf.
W lutym 2021 roku Woods odniósł obrażenia w wypadku, w którym jego samochód dachował w pobliżu miejscowości Rolling Hills Estates i Rancho Palos Verdes w hrabstwie Los Angeles. Wówczas strażacy i ratownicy medyczni z hrabstwa Los Angeles wyciągnęli Woodsa z samochodu. Z powodu odniesionych obrażeń sportowiec musiał przejść operację.
Wtedy szeryf hrabstwa Los Angeles informowała, że samochód Woodsa uderzył w znak drogowy i "przemierzył kilkaset metrów od środkowej bariery", przecinając drzewo, zanim wylądował w zaroślach przy drodze, odnosząc "poważne uszkodzenia". Villanueva zapewniała, że Woods "był przytomny" oraz że "nie było żadnych oznak upojenia alkoholowego". Sportowiec nie usłyszał wtedy żadnych zarzutów.
Woods brał również udział w wypadku w 2017 roku, który doprowadził do wstępnych zarzutów jazdy pod wpływem alkoholu, a następnie do przyznania się Woodsa do nieostrożnej jazdy. W 2009 roku miał z kolei wypadek przed swoim domem na Florydzie, w wyniku którego otrzymał mandat za nieostrożną jazdę.
Taki majątek ma Alicja Bachleda-Curuś. Kwota zwala z nóg
Szczepanik z Pectus niedawno rozwiódł się z Gawędą z Blue Cafe. Teraz pokazał się z nową partnerką!
Dopiero teraz wyemitowano ostatni wywiad z Janem Fryczem. "W dziwnych czasach żyjemy"
Kultura napiwków dzieli Polaków. Krzan mówi wprost, jaką kwotę zostawia obsłudze
Trump chciał upokorzyć swojego przeciwnika. Wspomniał o... jego matce. "Dostanie burę"
Bosacka wściekła się po słowach Gesslera o obowiązkowych napiwkach. "Do szewskiej pasji mnie doprowadza..."
Skandaliczne zachowanie Skolima w towarzystwie dzieci. Jeżowska nie wytrzymała
Zniknęły z Hollywood u szczytu popularności. Tak wyglądają dziś 40-letnie bliźniaczki Olsen
Hyży komentuje decyzję Nawrockiego. "Żłobek już nie może, a rodzic?"