Mąż Majtyki napisał do niej poruszający list. Odczytano go na pogrzebie. "Wiem, że już nie wrócisz..."

Podczas pogrzebu Magdaleny Majtyki ogromne poruszenie wywołał list jej męża Piotra Bartosa. Mężczyzna zwrócił się do zmarłej żony w przejmujących słowach.
Magdalena Majtyka
Fot. Instagram/majtykamagda, Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl

6 marca media obiegła przykra informacja o śmierci Magdaleny Majtyki. Ciało aktorki znaleziono w lesie we wsi Biskupice Oławskie. Wcześniej natrafiono tam na jej samochód. Sprawą zajmuje się prokuratura. 17 marca na wrocławskim Cmentarzu Komunalnym Grabiszyn we Wrocławiu odbył się świecki pogrzeb gwiazdy. Niewątpliwie najbardziej poruszającym momentem było odczytanie listu, który napisał jej mąż, Piotr Bartos. Słowa mężczyzny chwytają za serce. 

Zobacz wideo Senyszyn o śmierci męża. "Teraz jest mi gorzej"

Pogrzeb Magdaleny Majtyki. Mąż aktorki napisał przejmujący list. "Wiem, że już nie wrócisz. Tęsknię"  

Jak donoszą media, Piotr Bartos nie był w stanie osobiście odczytać ostatniego pożegnania, które napisał dla swojej żony. Zrobił to więc jego brat. "Cześć, kochanie, piszę do ciebie ten list wczesnym rankiem, bo wtedy jest mi łatwiej, wtedy czuję twoją obecność bardziej - jakbyś tylko na chwilę wyszła i zaraz miała wrócić. Madziu, byłaś wspaniałą mamą dla naszej córki, dałaś jej cały swój świat. Byłaś moją wspaniałą partnerką, a później żoną" - usłyszeli żałobnicy.

W dalszej części listu mąż aktorki złożył jej obietnicę. "Dzięki tobie stałem się tym, kim jestem teraz. Dałaś mi światło, które świeci dla mnie każdego dnia - naszą córeczkę. Ty i ona - dwie miłości mojego życia. Myślałaś o wszystkich, zawsze oddawałaś całe swoje serce. A teraz wyszłaś i wiem, że już nie wrócisz. Tęsknię. Ja i Karina postaramy się zmieniać świat wokół nas na lepszy, uśmiechać się do ludzi tak, jak tylko ty potrafiłaś. Kocham cię" - pisał Bartos. 

Pogrzeb Magdaleny Majtyki. Wśród kwiatów znalazł się wyjątkowy przedmiot 

Obecny na pogrzebie mistrz ceremonii zwracał uwagę na to, co Magdalena Majtyka robiła dla osób ze swojego otoczenia. "Żegnamy kobietę, która kochała ludzi. Która miała ten dar, że ich do siebie przyciągała. A oni otrzymywali od niej radość, siłę" - miał powiedzieć. Po uroczystości żałobnicy złożyli kwiaty i znicze, wyrażając w ten sposób wdzięczność za dobro, które aktorka po sobie zostawiła. Wśród nich znalazła się także czerwona kartka w kształcie serca, z wyjątkowym podpisem. "Dziękujemy, pani Madziu, za odczarowanie nam teatru i za tę miłość do tańca i do życia! Tęsknimy" - czytamy. 

Więcej o: