Lipińska wyznała prawdę o "Nigdy w życiu". Wiadomo, czy wystąpi w nowym filmie

Powstająca kontynuacja "Nigdy w życiu" wzbudza skrajne emocje. Choć wiemy, że w produkcji zabraknie Joanny Jabłczyńskiej, kolejni aktorzy z pierwszej części filmu ujawniają, czy mimo to pojawią się znów na ekranie.
Marta Lipińska
Fot. KAPiF

Nikt nie mógł się spodziewać, że powstająca obecnie kontynuacja "Nigdy w życiu" wywoła tyle emocji. Choć wiadomo już, że w obsadzie po latach nie zobaczymy ponownie Joanny Jabłczyńskiej oraz Joanny Brodzik, kolejni aktorzy z pierwszej części filmu informują o dołączeniu do ekipy nowej produkcji. W roli Judyty znów wystąpi Danuta Stenka, a Artur Żmijewski raz jeszcze wcieli się w postać Adama. Co jednak z Martą Lipińską? Aktorka również zabrała teraz głos.

Zobacz wideo Rozgoryczona Jabłczyńska nie zagra w kontynuacji "Nigdy w życiu". "Jest to bardzo niesprawiedliwe. Bardzo nie w porządku"

Marta Lipińska wyznała, czy pojawi się w kontynuacji "Nigdy w życiu"

Przypomnijmy, że Lipińska zagrała przed laty rolę mamy głównej bohaterki. By dowiedzieć się, czy po dwóch dekadach znów pojawi się w produkcji, z aktorką skontaktowała się redakcja Plejady. Wiemy tym samym, że Lipińska potwierdziła, że dołączyła do obsady nowego filmu. Stała się więc kolejną osobą z ekipy pierwszej części, którą po raz kolejny zobaczymy na naszych ekranach.

Nadmieńmy, że film powstaje na podstawie książki Katarzyny Grocholi "Właśnie, że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później". Producentka Anna Wichłacz zwróciła uwagę, że nie powinno się jednak traktować produkcji jako bezpośredniej kontynuacji hitu z 2004 roku. - Oczywiście przez wszystkie części książki przewijają się ci sami bohaterowie, ale należy zapomnieć o słowie "kontynuacja". (...) Minęło wiele lat i ten film po prostu będzie żył swoim życiem - skomentowała w rozmowie z Plejadą.

W nowym filmie zabraknie też Jana Frycza. Katarzyna Grochola nie kryła smutku

W nadchodzącej produkcji pojawić się miał ponownie także Jan Frycz, który przed laty wcielił się w Tomasza, niewiernego męża Judyty. Gdy w połowie sierpnia poinformowano, ze aktor zmarł, głos prędko zabrała Katarzyna Grochola. Autorka była w szoku. - Jestem wstrząśnięta. To był absolutnie cudowny człowiek, oprócz tego, że był przewspaniałym aktorem. (...) No i miał być u mnie na planie za tydzień, ale to oczywiście nie jest już tak ważne jak sam fakt, że po prostu odszedł. Nie nagraliśmy żadnej sceny, to wszystko było przed nami, niestety - skomentowała w rozmowie z Pudelkiem

Więcej o: