The Weeknd już niedługo wystąpi w Polsce, co wzbudziło spore poruszenie. Przed laty polscy fani dwukrotnie mogli zobaczyć wokalistę w akcji - na Open'erze w 2017 roku oraz na PGE Narodowym w Warszawie w 2023 roku. Po trzech latach kanadyjski muzyk powrócił do kraju i wystąpi w stolicy dwukrotnie: 4 i 5 sierpnia. Meteorolodzy zapowiadają, że oba dni będą niezwykle upalne, co spotkało się z reakcją organizatora.
W tym tygodniu nad Polskę nadciągną afrykańskie upały, które mogą dać się wielu we znaki. Fani The Weeknd nie mają jednak zamiaru rezygnować z występu uwielbianego piosenkarza i z pewnością tłumnie pojawią się na PGE Narodowym w Warszawie. Organizator wydarzenia, czyli Live Nation, 2 sierpnia ogłosił, że koncerty rozpoczną się o 20:45, a bramki otwarte zostaną o godzinie 17. Na teren imprezy będzie można wejść z przedmiotem służącym do przechowywania, którego wymiary nie będą przekraczać wymiarów 21x15x6 cm. Jeśli torba bądź nerka będą większe, fani kanadyjskiego artysty będą musieli złożyć je w depozycie, który kosztuje 50 zł.
Dotychczas organizator nie pozwalał na wnoszenie własnych napojów. Tym razem zdecydowano zrobić się wyjątek. "Po konsultacjach z przedstawicielami artysty i analizie kwestii bezpieczeństwa, w związku z prognozowanymi wysokimi temperaturami, dopuszczone będzie wyjątkowo również wniesienie plastikowych butelek z wodą, pod warunkiem że będą bez korka oraz zakrętki (pojemność max. do pół litra)" - dowiadujemy się z oświadczenia, które opublikował Live Nation. Kwestia ta wynika z zasad bezpieczeństwa, gdyż brak nakrętki ma zapobiegać przede wszystkim rzucaniu twardymi przedmiotami, a także wnoszeniu nielegalnych substancji na teren wydarzenia.
Na kilka dni przed koncertami w Warszawie The Weeknd przybył do Polski. Fani zgromadzili się przed hotelem Raffles Europejski, by przywitać idola i zrobić sobie z nim zdjęcie lub poprosić o autograf. Piosenkarz najwyraźniej nie miał nastroju na jakiekolwiek interakcje i przemknął obok tłumu w asyście ochroniarzy. Nie zdecydował się na żaden gest w stronę fanów, którzy musieli obejść się smakiem.
Młynarskiej "ręce opadły" po obejrzeniu netfliksowej "Lalki'. "To nie jest adaptacja"
Wszyscy pokochali jej Izabelę Łęcką. Tyszkiewicz ma nietypową radę dla swoich następczyń. "Aż przykro"
Co za sceny! Dziennikarz Republiki nagle przerwał program TVP Info. Interweniowała Straż Marszałkowska
Ile trzeba zarabiać, żeby godnie żyć? Lubomirski-Lanckoroński: W naszym wypadku kwota jest duża
Czy potrzebujemy "Dziewczyn z Warszawy"? Po obejrzeniu myślę o jednym
Lewandowski szczerze o przeprowadzce do Chicago. "Potrzebowałem tego"
Rozenek zabrałaby tę książkę na bezludną wyspę, ale zaczyna dzień od dwóch stron innej. Tadla za to czyta o zdrowiu
Książulo wydał fortunę na apartament prezydencki w hotelu. "Jestem załamany"
Legendarny muzyk nie żyje. Zmarł w wieku 56 lat