Marta Lech -Maciejewska jest popularną influencerką modową i lifestyle'ową, a także założycielką marki z jedwabnymi apaszkami. Szerszemu gronu może być znana z programu Polsat Cafe "Drugie życie sukni ślubnych". Kilka miesięcy temu opowiedziała o tym, że choruje na nowotwór. Wyjawiła, że guz po raz pierwszy wykryto u niej prawie dziesięć lat temu, ale początkowo lekarze go zignorowali. "W moim przypadku guz, który okazał się tak wrednym przeciwnikiem, rośnie we mnie od ośmiu lat… Tak dobrze czytacie: OSIEM LAT! Po raz pierwszy na USG został opisany w 2016 r. i… zbagatelizowany. Nie przeze mnie. Przez lekarzy" - napisała. Influencerka pojawiła się właśnie w programie "halu tu polsat" i opowiedziała o swoim zmaganiu się z chorobą.
Marta Lech-Maciejewska w sobotę w programie "halo tu polsat" przyznała, kiedy w 2016 roku odkryto w jej ciele zmianę, nie przyłożyła do tego zbytniej wagi, a brak odpowiedniej reakcji lekarzy jedynie uśpił jej czujność. Podkreśliła, że znając swoją rodzinną historię chorób, powinna zająć się tym wcześniej, ale wołała uznać, że to nic wielkiego i w tej sposób "zaczarować rzeczywistości".
Początek był bardzo trudny. Doświadczyłam takiej dysocjacji, czyli w ogóle nie uwierzyłam w to, co przeczytałam i zaczęłam przeglądać newsy w internecie. Po 15 minutach ta informacja znowu do mnie wróciła. No i pojawiły się łzy
- Rozpacz, niedowierzanie. Ogromny strach, wizja tego, że już mnie nie będzie, że zostawię dwójkę dzieci, że zostawię męża, że jeszcze miałam tyle planów, marzeń - wyjawiła influencerka. Marta Lech-Maciejewska powiedziała, że kiedy usłyszała już diagnozę, zaczęła od mierzenia się z rzeczywistością. - Zasypałam się pracą i to mi pomogło na początku bardzo, ale odsunęłam od siebie konfrontację z chorobą i to było bardzo złe. Już teraz to wiem, bo doświadczyłam później bardzo silnych stanów lękowych, takiej histerii. Tego wszystkiego doświadczyłam, konfrontując się z tą chorobą - wyznała w programie.
Marta Lech-Maciejewska poinformowała, że jest już po operacji. Jak na razie nie otrzymała jeszcze wyniku, więc nie wie, czy nowotwór został w całości usunięty. Jak podkreśliła, ma bardzo pozytywne nastawienie i liczy na to, że wszystko będzie dobrze. - Oczywiście cały czas czekam na wynik. Wycięto mi też węzły sąsiadujące z miejscem, gdzie był ten nowotwór po to, żeby sprawdzić, czy ten nowotwór gdzieś się dalej nie przeniósł. Natomiast jestem bardzo dobrej myśli - powiedziała influencerka.
Drogi Świątek i Chwalińskiej się rozeszły. Wiadomo, co się stało. "Dużo przeszłyśmy"
Mucha była w związku ze starszym o 17 lat Wojewódzkim. Po latach ujawnia prawdę o tej relacji. "Miał Pigmaliona"
"U pokrzywdzonego widać...". Sprawdzili nagrania z przejazdu Litewki i 57-letniego kierowcy
Koniec poszukiwań? Siostra przekazała wieści o zaginionej Polce na Majorce
Pajączkowska ujawnia wiadomości, jakie miała dostać od produkcji TVN. Post wywołał poruszenie
Henio Majdan dostał swój pierwszy "dom". Rozenek pokazała nagrania, a my patrzymy na ceny. Tanio nie jest
Ludzie ją kochali, ale kiedy upadła na ziemię, wszyscy ją omijali. Kubasińska zmarła trzy dni później
Mocne oświadczenie Dody w sprawie emerytur artystów. "Zamiast powielać te bzdury..."
"Groźniejsze niż kolejny skandal". Ekspertka o aferze w rodzinie królewskiej