"Top Model". Absurdalna okładka Dominika dla "Glamour". "To po to lecieliście do Brazylii?"

Za nami finał "Top Model" na antenie TVN. Program wygrał Dominik Szymański, a jednym z ostatnich elementów była sesja zdjęciowa w Brazylii. Jej efekty trafiły na okładkę magazynu "Glamour". W przypadku zwycięzcy nie wszystko poszło jednak tak, jak powinno.

Dominik Szymański wygrał 12. edycję polskiego "Top Model". W sobotę 25 listopada pokonał trzy konkurentki, zdobył kontrakt z agencją modeli i 200 tysięcy złotych. W finale zaprezentowano też efekt pracy w Brazylii, do której zabrano uczestników show na ostatnie sesje zdjęciowe.

Zobacz wideo Karolina Gilon po 8 latach od "Top Model" zdradza, czy tak naprawdę chciała po programie zostać modelką. "Masz mnie"

Brazylijskie kadry miały ozdobić okładkę magazynu "Glamour" - numer ze zwycięzcą trafi lada moment do sprzedaży. Zdjęcia Sofii, Wiktorii i Natalii pokazują rzeczywiście również uroki nie tylko modelek, ale i kraju, w którym się znalazły. Zdjęcie Dominika jest zupełnie inne, na co zwrócono szybko uwagę.

"Top Model". Okładkowa sesja Dominika krytykowana

Sofii za tło robiła plaża o zachodzie słońca. Wiktoria pozowała na tle oceanu o poranku. Natalii trafił się co prawda plac zabaw z wielkim krokodylem, ale w tle widać było przynajmniej egzotyczne palmy. Tymczasem Dominika zabrano do nie wiadomo gdzie i zrobiono zdjęcie na tle czerwonej płachty, co można było wykonać w dowolnym miejscu na Ziemi.

Po co lecieliście do Brazylii, jak go wycięliście i daliście na czerwone tło?
Nie rozumiem, czemu te sesje są w egzotycznych miejscach, a później na zdjęciach tego w ogóle nie widać... - czytamy w naprawdę licznych komentarzach w mediach społecznościowych pod okładkową fotografią Dominika.
 

Produkcji zarzucono kompletne niewykorzystanie potencjału, jakie dawało brazylijskie Rio. Fani zgodnie twierdzą, że okładka rzeczywiście jest najlepsza, ale mówienie, że sesja powstała w Brazylii, jest zwyczajnie nadużyciem - Dominik z Brazylią ma tu wspólną tylko opaleniznę i być może oświetla go brazylijskie słońce. Tego jednak też nie wiadomo na 100 procent, bowiem model pozuje na tle zwykłej czerwonej ściany albo płachty.

Sporo komentarzy dotyczy również Natalii, która jako pierwsza odpadła z czwórki finalistów. Jej okładkowa fotografia jest krzykliwa i trudno skupić się na niej na jednej rzeczy - najlepiej na Natalii. Przeszkadza w tym pokaźnych rozmiarów kolorowy krokodyl z rozwartą paszczą i bardzo błyszcząca, obszerna suknia, w którą ubrano modelkę. Choć Natalia dwoiła się i troiła w czasie sesji, nie było jej łatwo - nawet z głupią miną zginęłaby w swojej stylizacji i z takim tłem. Widzowie zwracają też uwagę na jeszcze jeden problem:

Nie wierzę, że Natalii wybrali aż tak złe zdjęcie. I nie chodzi o jej pracę - bo pracuje doskonale. Tylko "Top Model" zastosowało taktykę stosowaną wcześniej wobec Aleksa i Filipa. Wybrali zdjęcie przekombinowane, rozpraszające. Zamiast Natalii widać tylko ogromnego krokodyla i błyszczącą sukienkę. A wiemy, bo nam to pokazano, że miała znacznie lepsze zdjęcia na znacznie lepszym tle. Dlaczego innym uczestnikom wybrano stonowane zdjęcia a Natalii takie coś? To zwyczajnie niesprawiedliwe - można przeczytać pod fotką Natalii.

Nie zabrakło też krytyki przy zdjęciach Wiktorii ("Czemu tę twarz taką prześwietloną zostawili", "Ktoś, kto wybierał zdjęcia na okładkę, miał bardzo zły dzień") i - o dziwo - ulubienicy widzów Sofii ("Specjalnie wybraliście zdjęcia, na których uczestnicy wyglądają jak wklejenie na green screen", "Równie dobrze mogliście na Helu taką fotę zrobić, kompletnie nie widać, że to Brazylia"). Wszystkie zdjęcia okładkowe uczestników "Top Model" znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.