Maciej Dowbor i Joanna Koroniewska w 2022 roku przyznali, że kupili dom w Hiszpanii. Para wurządziła się tam i chętnie pokazuje w sieci wnętrze lokum. Dołączyła do nich Katarzyna Dowbor, która kupiła własny dom. Nie zrezygnowała przy tym z posiadłości na wsi pod Warszawą. Teraz zdradziła, ile płaci za bilety lotnicze na trasie Polska-Hiszpania.
Katarzyna Dowbor często odwiedzała syna i synową w Hiszpanii. Tak spodobała jej się tamtejsza okolica i klimat, że postanowiła także kupić dom w okolicy. 20 marca pochwaliła się tym na Instagramie. - Kochani, doszły mnie słuchy, że podobno w mediach jest głośno o tym, że kupiłam willę w Hiszpanii. Willę? Maleńki, stary domek do generalnego remontu. No ale kto jak nie ja? Wiecie, jak ja kocham remonty. Tak więc będzie się działo - zapowiadała.
Dowbor nie ma zamiaru jednak wyprowadzać się z domu pod Warszawą. Do Hiszpanii lata więc w wolnej chwili - w weekendy czy święta. "Fakt" skontaktował się z prezenterką, by dowiedzieć się, ile wydaje na bilety lotnicze. Okazuje się, że dziennikarka podróżuje tanimi liniami lotniczymi i wyszukuje przy tym promocyjne ceny biletów.
Tanie linie lotnicze ciągle są w zasięgu, więc wolałabym, żeby to był taki mój weekendowy dom. Nie chciałabym go wynajmować. Pamiętam, że kiedyś za loty w dwie strony zapłaciłam 250 zł. Bardzo okazyjna cena i to było dosyć niedawno
- wyznała i dodała: "Natomiast, tak jak mówię, trzeba szukać okazji. Tak samo, jak z domami, trzeba szukać okazji i tu rzeczywiście mistrzynią jest moja synowa, która robi to fantastycznie".
Na tym nie koniec, bo Dowbor przyznała, że lata tak często, że ma już swojego ulubionego stewarda. "On zawsze, jak mnie zobaczy właśnie w tym locie do Hiszpanii, to ładnie się witamy i mi przynosi herbatę. Wie, że lubię jaśminową. Bardzo jest mi miło z tego powodu" - zdradziła i wyjaśniła, że nie jest to forma "żadnego przekupstwa".
Katarzyna Dowbor, mimo że jest na emeryturze, cały czas pracuje. W rozmowie z Marcinem Wolniakiem przyznała, że przez lata odprowadzała składki, dzięki czemu nie musi martwić się o wysokość emerytury. Zapytana o to, czy mogłaby wyżyć ze świadczenia, przyznała, że tak.
- I tu pana zdziwię, ponieważ ja pracowałam w Polskim Radiu. Byłam na współpracy, na stażu właściwie, bo tak zaczynałam. Po niecałym roku mnie telewizja zaciągnęła do siebie. (...) Zostałam zauważona na przebitkach i mnie poproszono, żebym przyszła do telewizji. Tak się zaczęło. I powiem szczerze, że 30 lat byłam na etacie - wspominała. - Nie są to może kokosy, ale da się spokojnie żyć - przyznała.
"Na wszelki wypadek". Damięcka pokazała mocną grafikę z okazji Dnia Nauczyciela
Awantura na antenie TV Republiki. Politycy zaczęli się obrażać. "Nie będę rozmawiał z..."
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Halle Berry przerywa milczenie. Tak odpowiedziała na oskarżenia o przemoc wobec syna
Mąż Ewy Gawryluk jest nauczycielem. "Chętnie zamieniłbym część wolnego na 40-godzinny tydzień pracy"
Niezgoda musiała zwalniać pracowników. Do dziś pamięta ich twarze. "To nie dawało mi spać"
W szkole nazywali ją "ruską agentką". Książkiewicz wróciła do bolesnych wspomnień
Po aferze z Jabłczyńską Powierza ujawnia, co ją spotkało. "Płakałam w poduszkę"