Andziaks nie płaci dzieciom za wykorzystywanie ich wizerunku. Taki ma plan w przyszłości

Andziaks, jedna z najpopularniejszych i lubianych influencerek w Polsce, przyznała, że nie wypłaca dzieciom pieniędzy za wykorzystywanie ich wizerunku w sieci. Zapewniła jednak, że myśli o ich przyszłości i planuje w inny sposób zadbać o ich finansowe bezpieczeństwo.
Andziaks
https://www.instagram.com/tvn.pl/, https://www.instagram.com/andziaks/

Andziaks ma dwójkę dzieci: Charlotte i Franco. Od początku chętnie pokazuje swoje życie w sieci z pociechami. Na jej kanale pojawiło się nawet nagranie z porodu syna, które szybko przyciągnęło miliony wyświetleń, a sam chłopiec niemal od pierwszych chwil został pokazany także w treściach sponsorowanych. Influencerka i jej mąż Luka regularnie publikują rodzinne fotografie, co wywołuje skrajne reakcje - jedni śledzą to z zainteresowaniem, inni zarzucają im sharenting. Ona sama zdaje się jednak nie przejmować krytyką.

Zobacz wideo Zapytaliśmy Andziaks o żłobek. Tak nam opowiedziała

Andziaks tłumaczy, czemu nie rozlicza się z dziećmi za ich wizerunek. Wojewódzki zapytał wprost

Narodziny Franco przyniosły w rodzinie Andziaks nie tylko emocje, ale i sporo prezentów. Luka obdarował partnerkę luksusowymi torebkami, a mała Charlotte dostała wyjątkowy upominek "od brata". Różowy iPhone szybko stał się tematem rozmów w sieci, choć sama zainteresowana nie była nim szczególnie przejęta.

- Ja nawet nie wiem, jaki to jest iPhone - to jakiś najsłabszy iPhone, jaki był w sklepie… Wyobraź sobie, że do tej pory go nie odpaliła, bo zapomniała o nim. Ja się nie dziwię, że wzbudziło to kontrowersje, bo gdzieś mówi się, że dziecku nie powinniśmy dawać telefonu, tym bardziej kiedy jest tak małe. Tyle, że ja nie daję dziecku telefonu na wyłączność, żeby cały dzień miała telefon, dzwoniła, siedziała... - tłumaczyła Andziaks u Kuby Wojewódzkiego.

W pewnym momencie Wojewódzkiego zainteresowało jednak coś innego i zapytał wprost. - A czy ty płacisz swoim dzieciom za wykorzystanie wizerunku? - padło w programie. - Powiem ci, że nie, natomiast, powiedziałam mojemu mężowi, jakby razem do tego doszliśmy... - zaczęła Andziaks, na co prowadzący szybko zareagował.

Masz za darmoszkę pracowników...

- rzucił w studiu.

Andziaks nie ukrywa wizerunku dzieci. To ustaliła z mężem

Influencerka nie zaprzeczyła, ale zaznaczyła, że myśli o przyszłości dzieci i chce im to wynagrodzić. - Za darmoszkę, nie za darmoszkę… Powiedziałam mojemu mężowi, że musimy w przyszłości na pewno odwdzięczyć się jakoś za to i wyposażymy dzieci w swoje mieszkania, więc myślę, że to jest bardzo miłe i przyjemne - wyjaśniła Andziaks. Co sądzicie?

Więcej o: