Zaskakujące sceny podczas urodzinowego koncertu Chylińskiej. Niebywałe, czyj głos usłyszeli nagle widzowie

Trwa urodzinowy koncert Agnieszki Chylińskiej, która postanowiła wkroczyć w 50. rok życia na Atlas Arenie w Łodzi. Pomiędzy kolejnymi utworami doszło do zaskakujących scen.
Tego nikt się nie spodziewał podczas koncertu Chylińskiej. Sama była w szoku
instagram.com/tvn.pl

W sobotę, 23 maja, Agnieszka Chylińska obchodzi 50. urodziny. Z tej okazji zorganizowała "Koncert Urodzinowy" w Atlas Arenie w Łodzi. Nie da się ukryć, że koncert obfituje w niespodzianki i duże emocje. Pojawiają się również kolejni goście specjalni. Nagle jednak doszło do zaskakujących scen. Sama Agnieszka Chylińska nie kryła szoku. 

Zobacz wideo Kacper Tomasiak już ma swoją pizzę we Włoszech! Tak jak Adam Małysz

Agnieszka Chylińska zaskoczona przez znanego sportowca. Adam Małysz przemówił na jej urodzinowym koncercie

Marcin Prokop, który prowadził koncert z okazji 50. urodzin Chylińskiej, podjął z piosenkarką temat sportu. Gwiazda przyznała, że jest fanką wielu dyscyplin - w tym piłki nożnej, piłki ręcznej i narciarstwa. W pewnym momencie na telebimie pojawił się sam Adam Małysz, co zszokowało jubilatkę. Sportowiec złożył życzenia wokalistce. - Agnieszko droga Chylińska. Jestem twoim wielkim fanem i chciałbym z okazji twoich urodzin złożyć ci najserdeczniejsze życzenia. (...) Chciałbym przekazać ci te narty z mojej kolekcji. Mam nadzieję, że będą ci służyć, oczywiście w cudzysłowie. Może gdzieś na ścianie, może gdzieś w biurze i będą przypominać, że warto oddawać dwa dobre skoki. Pozdrawiam cię serdecznie i życzę ci tego, co najlepsze - powiedział na nagraniu skoczek narciarski. - Dlaczego dał mi stare narty? Nie mógł nowych? - zażartowała w odpowiedzi Agnieszka Chylińska, która otrzymała na scenie prezent od Małysza.

 

Agnieszka Chylińska z poruszającym wyznaniem na urodzinowym koncercie

Marcin Prokop podczas koncertu wrócił wspomnieniami do lat 90. XX wieku, gdy Chylińska rozpoczynała karierę muzyczną. Czy jest coś, za czymś tęskni z tamtych czasów? Do czego piosenkarka chciałaby wrócić? - Do wieku może, do wieku bym chciała wrócić. Natomiast z tą dzisiejszą wiedzą. Z tym, co dzisiaj mam w głowie, z tym doświadczeniem. Myślę, że ten czas płynie dokładnie tak, jak powinien - stwierdziła otwarcie. Nawiązała do tego, że wiele wycierpiała. - Ja podziwiam tamtą dziewczynę, ale z drugiej strony wiem, jaki to był straszny koszt. Jak ona bardzo cierpiała. Bardzo też chciała być kochana. Rzucała się w malignie. Ale tak naprawdę gdzieś w środku za tymi tatuażami było po prostu dziecko, które chciało być kochane - przyznała Chylińska.

Więcej o: