Dziesiąta edycja programu "Rolnik szuka żony" trwa w najlepsze. Tym razem upragnionej miłości poszukuje trzech uczestników i dwie uczestniczki. W kolejnym odcinku kandydaci sprawdzali swoje siły na gospodarstwach. Taki obrót spraw pozwala na poznanie codzienności życia na wsi. Wszyscy adoratorzy Agnieszki nie mieli wcześniej do czynienia z końmi. Rolniczka doskonale o tym wiedziała. Mimo to nie szczędziła im uszczypliwości i ostrej krytyki. Widzom nie podoba się takie zachowanie. Nie zostawiają na niej suchej nitki.
W najnowszym odcinku "Rolnik szuka żony" mieliśmy okazję zobaczyć, jak kandydaci Agnieszki pomagają jej na gospodarstwie. W pewnym momencie zmagali się ze sprzątaniem kojców oraz karmieniem zwierząt. Agnieszka była dla nich bardzo surowa. Co chwilę pokrzykiwała i dyrygowała mężczyznami. - Dobrze, że nie szukam pracownika, bo oni się nie nadają - powiedziała do kamery wyraźnie zawiedziona ich pracą. Później zaczęła jeszcze wyliczać, ile kosztuje koń i jak drogi jest w utrzymaniu. Wspomniała o sporych kosztach, jakie przeznacza na słomę, a kandydaci niesfornie rozrzucali ją akurat tam, gdzie nie trzeba.
Widzowie nie przeszli wobec tego obojętnie. Po emisji odcinka w mediach społecznościowych programu aż zaroiło się od komentarzy. Większość z internautów była oburzona opryskliwym zachowaniem Agnieszki. "Ciężki, irytujący charakter i żenujące zachowanie. Chłopaki będą wiać" - napisała jedna z internautek. "Żaden facet o zdrowych zmysłach z nią nie wytrzyma" - dodała kolejna. "Uciekajcie chłopaki" - stwierdziła następna. "Rolnik szuka pracownika" - skwitowała kolejna. A wy co o tym sądzicie? Myślicie, że Agnieszce uda się odnaleźć miłość w programie? O tym przekonamy się już niebawem. Premierowe odcinki "Rolnik szuka żony" emitowane są w niedzielę o godzinie 21:20 na antenie TVP 1.