Stanowcza odpowiedź Nicka Sincklera. Reaguje na oskarżenia wobec "Twoja twarz brzmi znajomo"

Drugi odcinek programu "Twoja twarz brzmi znajomo" wywołał masę skrajnych emocji. Internauci oskarżyli produkcję o używanie blackface. Do sprawy odniósł się uczestnik programu. Nick Sinckler miał apel do fanów.

19. edycja programu "Twoja twarz brzmi znajomo" wystartowała pełną parą. Za nami już dwa odcinki, w których uczestnicy zaprezentowali umiejętności wokalne, wcielając się w znane postaci muzyczne. Występy są oceniane przez Pawła Domagałę, Małgorzatę Walewską i Roberta Janowskiego. Ostatni odcinek zwyciężył Kuba Szmajkowski, który wcielił się w postać Kendricka Lamara i wykonał utwór "Humble". Choć występ przypadł do gustu jury, to internauci mieli nieco inne zdanie. Po emisji w mediach społecznościowych programu rozpętała się prawdziwa burza. 

Zobacz wideo Ewelina Flinta zagra w serialu? Ocenia, kto mógłby ją podrobić w "Twoja twarz brzmi znajomo"

"Twoja twarz brzmi znajomo" w ogniu krytyki 

Po występie Kuby Szmajkowskiego w sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy. Jedni rozpływali się z zachwytu. Inni oskarżyli produkcję o blackface, czyli rodzaju makijażu, który odwołuje się do stereotypowych wyobrażeń dotyczących osób o czarnym kolorze skóry. "Szkoda ze nikt z produkcji nie postarał się na tyle, żeby uchronić ten odcinek przed taką rasistowską wpadką", "Dlaczego pozwolili mu powiedzieć słowo 'ni***' wiedząc, że to jest bardzo rasistowskie określenie. Trzeba było zamienić słowo np. na 'brother'. Bardzo niefajnie ze strony producentów i wykonawcy. Jako ciemnoskóra osoba jestem oburzona tym występem!" - pisali. 

Nick Sinckler reaguje na oskarżenia. "Nadszedł czas na edukację"

Głos w sprawie zabrał właśnie Nick Sinckler, uczestnik "Twoja twarz brzmi znajomo". Mężczyzna opublikował na Instagramie filmik, na którym tańczy w towarzystwie Kuby Szmajkowskiego. W jednym z komentarzy pod postem przyznał, że jest pod wrażeniem występu kolegi. Stanął też w obronie produkcji i wyjaśnił, że nie czuje się wyśmiewany czy wyszydzany ze względu na kolor skóry. "Nadszedł czas na edukację. Faktycznie określenie "blackface" było używane do wyśmiewania lub ośmieszania czarnych ludzi. W tym programie zajmujemy się wyglądem i wykonywaniem muzyki niektórych artystów, którzy wywarli wpływ na ten świat poprzez muzykę i sztukę, którą stworzyli" - zaczął. Po czym dodał: "Nie czuję, aby ktoś z nas szydził czy wyśmiewał. Nie widzę, by się z nas śmiali. Widzę, jak celebrują wielkość, którą wnieśliśmy do świata. Jeśli nie widzisz różnicy między wyśmiewaniem/szydzeniem a oddawaniem hołdu wspaniałym czarnoskórym artystom, których muzyka wpłynęła na świat... to twój problem, nie mój" - skwitował. 

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.