Ola Żebrowska testuje hit z sieci i... żałuje. "Ku przestrodze"

Ola Żebrowska znów rozbawiła swoich obserwatorów, ale przy okazji podzieliła się też dość dosadną opinią na temat popularnego urodowego trendu.
Aleksandra Żebrowska
KAPiF, https://www.instagram.com/olazebrowska/

Ola Żebrowska, która na Instagramie zgromadziła już ponad 448 tys. obserwujących, od lat przyciąga uwagę nie tylko jako żona Michał Żebrowski, ale też dzięki swojemu dystansowi i poczuciu humoru. Influencerka chętnie pokazuje codzienność bez upiększeń i filtrów, a jej szczerość zjednuje jej coraz większe grono fanów.

Zobacz wideo Żebrowska relacjonuje pobyt na Jamajce

Ola Żebrowska testuje internetowy trend. Tak skończyła

Ola Żebrowska postanowiła ostatnio sprawdzić na własnej skórze popularny trik na rozjaśnianie włosów. Chodzi o spraye, które - według producentów i użytkowników - mają subtelnie rozjaśniać pasma pod wpływem słońca. Na swoim InstaStories pokazała zbliżenie twarzy i włosów, opatrując je krótkim, ale wymownym komentarzem "Nie polecam". W kolejnym ujęciu wyjaśniła, na czym polega metoda. "Psikasz i wystawiasz głowę do słońca" - napisała krótko Żebrowska. Jak się okazuje, efekt nie do końca spełnił jej oczekiwania, gdyż włosy wyszły żółte.

"Ku przestrodze" - napisała krótko pod zdjęciem. Jej obserwatorzy szybko zareagowali - wielu z nich przyznało, że mieli podobne doświadczenia albo dopiero planowali wypróbować taki spray. Dzięki relacji Oli część z nich może jednak dwa razy się zastanowić. "Fryzjer będzie płakał, jak przyjdzie to naprawić", "Jest tanio? Jest tanio. Jest dobrze? Jest tanio", "Kto tego nie zrobił chociaż raz w życiu, niech pierwszy rzuci kamieniem" - czytamy komentarze.

Ola Żebrowska bez lukru o byciu mamą. Fani cenią ją za szczerość

Influencerka chętnie opowiada o macierzyństwie i nigdy go nie lukruje. W niedawnym wywiadzie przyznała, że macierzyństwo bywa dla niej momentami bardzo przytłaczające. Opisała, że ciągłe wołanie "mamo" i potrzeba uwagi ze strony dzieci, szczególnie gdy jest zmęczona i przebodźcowana, potrafią ją szybko wyprowadzić z równowagi.

- I to jest okropne, ale właśnie dlatego okropne, że w połączeniu z takim zmęczeniem, przebodźcowaniem, to jest po prostu mieszanka wybuchowa (...) jeżeli masz w tym czasie załatwić, zadzwonić, umówić nie wiem, lekarza, dentystę, czy odpisać na jakiegoś maila, czy czekasz na jakiś telefon i to wszystko dzieje się na raz... To doprowadza do szału - mówiła Żebrowska w "Kocham żłobek".

Więcej o: