Taki kadr to u Rogacewicza rzadkość. Pokazał się z synem

Marcin Rogacewicz dba o prywatność swoich dzieci. Od czasu do czasu jednak pokazuje się u ich boku w mediach społecznościowych.
Marcin Rogacewicz
Fot. KAPiF, Instagram.com/marcin_rogacewicz

Marcin Rogacewicz należy do grona gwiazd, które nie pokazują wizerunku swoich dzieci w mediach społecznościowych. Przypomnijmy, że wraz z byłą żoną aktor doczekał się czwórki pociech - trzech córek i syna. Rogacewicz od czasu do czasu publikuje zdjęcia z dziećmi. Zawsze zasłania przy tym jednak ich twarze. Stało się tak również 12 kwietnia.

Zobacz wideo Leszczak ma jasne zasady z synem. Chodzi o telefon

Marcin Rogacewicz spędza czas z synem. Taki widok na jego profilu to rzadkość

"Płyniemy przed siebie... Męski czas" - napisał na opublikowanym 12 kwietnia InstaStories Rogacewicz, dodając fotografię z synem. Widzimy na niej, że aktor wziął chłopca, by wspólnie popływali łódką. Choć gwiazdor uśmiecha się do obiektywu, twarz jego pociechy nie jest widoczna. To kolejny raz, gdy Rogacewicz udostępnia taki kadr. W grudniu 2025 roku również dodał zdjęcie z synem stojącym tyłem do aparatu. "My mężczyźni, ja i on, on i ja - pokolenia dwa. Kocham patrzeć jego oczami od tych kilku lat…" - opisał wówczas fotografię dumny tata. 

W komentarzach mogliśmy przeczytać same miłe słowa od internautów. "Super panie Marcinie", "Pięknie", "Piękny widok panie Marcinie! Pan i pana synek cudownie razem wyglądacie" - pisali jednogłośnie obserwatorzy aktora.

Marcin Rogacewicz pokazał 1 kwietnia, że spodziewa się dziecka z Kaczorowską. Pela komentuje wpis

W prima aprilis wiele celebrytek żartuje w sieci z rzekomej ciąży. Tak zrobiła też Agnieszka Kaczorowska, publikując na Instagramie zdjęcie z Marcinem Rogacewiczem, który trzyma rękę na jej brzuchu, z podpisem "Czekamy". Zapytaliśmy Macieja Pelę o ten wpis - były partner tancerki nie krył swojego zdania.

- Są takie tematy trudne, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy mamy bardzo niską dzietność, bardzo duże trudności z zachodzeniem w ciążę. Część ludzi nie akceptuje więc tego typu żartów i to jest zrozumiałe - przekazał na początku tancerz. - Ja mam takie poczucie humoru, które, nie chcę mówić, że nie zna granic, natomiast życie uzbroiło mnie w bardzo gruby pancerz. To przełożyło się również na poczucie humoru i na żarty (...). Zawsze byłem mocno sarkastyczny, za co często mi się obrywało - uzupełnił następnie.

Więcej o: