"Love Island". Sandra wyznała miłość Mateuszowi. Chłodno zareagował. Widzowie: Żal mi jej

W najnowszym odcinku "Love Island" Sandra i Mateusz odbyli poważną rozmowę na temat ich uczuć. Uczestniczka zdobyła się na odważną deklarację, ale chyba nie spodziewała się, że zostanie przyjęta tak chłodno.

Wielki finał siódmego sezonu "Love Island" już 9 kwietnia. Ostatnio pary znów spotkały się w kręgu ognia i musiały zadecydować, kto ma najmniejszą szansę na utworzenie związku poza programem. Decyzja uczestników była jednomyślna. Wskazali na Agnieszkę i Kubę. Para przeżywała ostatnio kryzys w relacji, więc uczestniczka nie była zaskoczona tym, że to właśnie ich wybrano. Po ogłoszeniu decyzji pozostałych par potwierdziła jedynie, że nie ma szans na ich związek poza programem. Co słychać u pozostałych par? U Sandry i Mateusza zrobiło się poważnie. Uczestniczka przyznała, że się w nim zakochała. Niestety, on tego nie odwzajemnił. Zostawił ją jedynie z nadzieją, że może coś poczuje. 

Zobacz wideo Klaudia El Dursi o "Love Island", "Love never lies" i Mai Bohosiewicz

"Love Island". Sandra wyznała miłość Mateuszowi. A on? Nie podzielił jej entuzjazmu

W najnowszym odcinku "Love Island" Sandra i Mateusz przeprowadzili poważną rozmowę na temat tego, co do siebie czują. Uczestniczka wyszła z inicjatywą i poinformowania go, że z jej strony zrobiło się już całkiem poważnie. Wyznała Mateuszowi, że jest w nim zakochana. Sandra nie była jednak przygotowana na tak chłodną reakcję ze strony chłopaka, który przyznał, że owszem, bardzo ją lubi, ale na ten moment nie może powiedzieć nic więcej. Widzowie uważają, że niejako próbowała wymusić na nim miłosną deklarację. Mateusz, chcąc uniknąć niezręcznej sytuacji, skupił się na tym, czy kobieta jako pierwsza powinna wyznawać miłość. Dał Sandrze jedynie nadzieje, że jeśli ich relacja potoczy się tak pomyślnie, jak do tej pory, może w przyszłości też usłyszy "kocham cię". 

No bo ja wiem, co do ciebie czuję. No i tak się właśnie zastanawiam, co ty do mnie czujesz? - zapytała speszona Sandra.
Bardzo cię lubię i jestem przekonany, że jak to będzie tak dalej wyglądać i w tym kierunku iść, no to, z tego "bardzo lubię cię", będzie, że cię kocham po prostu - wyznał Mateusz.
No bo ja na przykład się w tobie zakochałam trochę... Ale czuję to, myślę, że nawet może bardziej niż ty. Tak uważam, a też nie jest mi to łatwo mówić, bo jednak wiesz, jestem kobietą - powiedziała Sandra.
No i co z tego? Ja uważam, że to nie ma najmniejszego znaczenia, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną. I jak coś czujesz, albo jak chcesz powiedzieć, że kochasz, bo kochasz no to co? To nie możesz powiedzieć pierwsza jako kobieta, bo co? Nie wypada na przykład? Bo taki tekst też słyszałem - skwitował Mateusz.
 

"Love Island". Widzowie show zdziwieni pośpiesznymi wyznaniami Sandry. "Aż mi jej żal"

Widzowie "Love Island" jak zawsze trzeźwo podeszli do oceny sytuacji i stwierdzili, że Sandra za bardzo pośpieszyła się z miłosnymi deklaracjami. Para zna się przecież zaledwie kilka dni. W ostatnim odcinku show Sandra zdradziła, że w poprzednim związku została bardzo zraniona i przez to zamknęła się na nowe relacje. Myślała nawet o stworzeniu związku z dziewczyną, aby po raz kolejny nie zawodzić się na mężczyźnie. W kontekście tych słów wyznanie miłości Mateuszowi wydaje się według widzów zbyt pospieszne. Padły też sugestie, że być może w głowie Mateusza nadal jest Alicja. Co o tym sądzicie? 

Mateusz wróci po programie do Alicji.
Wyobraźcie sobie takie rozmowy po kilku dniach znajomości w realnym życiu? Ale takim dorosłym, nie w liceum.
A mi jej żal. Widać, że Mateusz nic nie poczuł. Prawda jest taka, że to się czuje albo nie. Z czasem nie przychodzi - czytamy w komentarzach.
 

Co jeszcze słychać na "Love Island"? Najwierniejsza widzka show, Doda, znów skomentowała zachowanie Adama. Wokalistka opublikowała w mediach społecznościowych kąśliwy komentarz odnośnie wypowiedzi Adama w jednym z ostatnich odcinków. Do tej sytuacji doszło, kiedy mieli wybrać z Martą parę, która powinna odpaść z programu. Uczestniczka spojrzała na ukochanego i chciała szlachetnie zasugerować, ze to właśnie oni powinni opuścić program, aby uchronić inne pary. Adam nie był jednak tak skory, do opuszczenia willi. Więcej przeczytacie TUTAJ.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.