Ostatni odcinek programu śniadaniowego "Dzień dobry TVN" przysporzył Paulinie Krupińskiej i Damianowi Michałowskiemu nie lada kłopotów. Wszystko za sprawą hałasu, jaki wywołali ich przyjaciele z pracy. Na szczęście w porę zareagowali. Wszystko po to, żeby gość w studiu czuł się komfortowo. Brawo za czujność. Ich reakcja na zachowanie przyjaciół ze studia była bezbłędna.
Kto by się spodziewał, że w "Dzień dobry TVN" dojdzie do takiej zabawnej sytuacji. A jednak. Podczas transmisji na żywo programu śniadaniowego, w pewnym momencie Daria Ładocha razem z Jakubem Kuroniem zaczęli hałasować. Kucharze byli w kuchni, ale ich głośne zachowanie sprawiło, że zaproszona ekspertka wybiła się z rytmu rozmowy. Dermatolożka, która opowiadała o atopowym zapaleniu skóry, nie mogła usłyszeć zadawanych przez dziennikarzy pytań.
Zobacz również: Duda głęboko kłaniał się księciu Williamowi. Kamińska-Radomska: Służalcze zachowanie [PLOTEK EXCLUSIVE]
Czy państwo Ładocha i Kuroń mogliby się trochę uspokoić? Widać, że to wszystko jest na żywo - powiedział trochę poddenerwowany Damian Michałowski.
Oprócz tego do akcji wkroczyła także prezenterka. Paulina Krupińska dodała ironicznie w charakterystycznym dla siebie stylu.
Widać, że nie cierpią na atopowe zapalenie skóry - dodała.
Wyszło zabawnie czy niezręcznie?
Po jej występie w TVN Szekspir przewrócił się w grobie? Polonistka zabrała głos. Nie owijała w bawełnę
Socha zadzwoniła do ginekologa. Wszystko nagrała i upubliczniła
Tusk zorganizował "babciową" imprezę urodzinową. Grysz opowiada nam o kulisach
"Króliczek Playboya" zamordowany we własnym domu. Po latach odkryto kolejną ofiarę
Urbańska zabrała głos w sprawie choroby. "Żeby później nie pluć sobie w brodę"
Skrzynecka i Hakiel zrobili to jako pierwsi. Tego nie było widać w "Tańcu z gwiazdami"
Żak zażartował z Nawrockiego, ale takiej reakcji się nie spodziewał. "Przerażające"
Matka ofiary Christy Pike o nieudanej egzekucji. "Gdybym mogła, pocięłabym ją". Dalej równie mocne słowa
Doda po wizytcie w Senacie uderza w Ministerstwo Rolnictwa. "Nie godzę się na to"