"Love Island". Widzowie zachwyceni konfrontacją Dody i Alicji. "Pozamiatane"

W programie "Love Island" nadeszła pora na zderzenie z rzeczywistością. Kontrolę przejęła Doda, która nie gryzła się w język. Wokalistka rozliczyła się z Alicją. Poleciały bolesne słowa krytyki. Widzowie byli zachwyceni konfrontacją.

Wyczekiwana wizyta Dody"Love Island" jest już za nami. Piosenkarka zgodnie z zapowiedzią zaprowadziła porządki na Wyspie Miłości. Przeparowanie do tej pory nie uległo zmianie, ale oprócz wyznań i deklaracji padły też mocne słowa krytyki. Najpierw od widzów, później swoje trzy grosze dorzuciła Doda. Nie da się ukryć, że najbardziej oberwało się Alicji. Dyskusja między paniami była bardzo zacięta, co przypadło widzom do gustu.

Zobacz wideo "Love Island". Tego w historii programu jeszcze nie było! Doda poprowadzi przeparowanie

"Love Island". Doda zarzuciła Alicji toksyczność. Widzowie zachwyceni konfrontacją

Pary pozostają takie same. Dziewczyny wybrały dotychczasowych partnerów. Jako ostania ostała się Alicja. Po wypowiedzeniu szeregu komplementów w stronę Mateusza przyszedł czas na konfrontację. Doda była w wyjątkowo bojowym nastroju. Zaczęła od przeczytania uczestniczce tego, co sądzą o niej widzowie. Pozytywnie nie było. Fani zarzucili Alicji, że jest toksyczna.

Zachowuje się bardzo toksycznie. Rządzi wszystkimi i partnerem. Póki co jest zaślepiony, bo to świeże. Wydawała się mega fajną babką, a zatruła całą atmosferę - przeczytała Doda.

Alicja od początku przeczuwała, że rozmowa nie będzie przyjemna, ale po usłyszeniu komentarza zbladła jeszcze bardziej. Zaczęła się tłumaczyć, ale wokalistka zaraz jej przerwała. 

Nie widzimy, jak jesteśmy przedstawieni. Na pewno to jest urywek... - zaczęła Alicja.
Alicja, jesteś dokładnie tak przedstawiona, jak sama siebie przedstawiasz. Nawet teraz. Twoja wypowiedź jest dziesięć razy dłuższa od każdego uczestnika. Po co tyle słów? Nie musisz zagadywać własnego sumienia - powiedziała Doda.

W dalszej części rozmowy Doda zauważyła, że Alicja myśli tylko o sobie. Podsunęła jej ważną refleksję. 

Ty mówisz wciąż o swoich uczuciach. Mi jest przykro. Mnie zraniłeś. Nie myślisz, czy jego zraniłaś. Nie myślisz, czy Olę zraniłaś. Nie myślisz, czy kogokolwiek zraniłaś. Czy kiedykolwiek usiadłaś i pomyślałaś, czy przez ciebie komuś było przykro? - zapytała Doda.
Oczywiście, że tak - odparła Alicja.
To dlaczego nie wychodzisz naprzeciwko swoim słabościom? Bo uważam, że to, co robisz jest toksyczne. (...) Zawłaszczyłaś tego faceta, trzymasz go na krótkiej smyczy. To jest uwłaczające dla kobiety. (...) Nie jesteś też od ustalania tutaj zasad. (...) Każdy tu przyszedł po miłość - podsumowała Doda.
 

Po emisji odcinka z udziałem Dody, widzowie pełni emocji ruszyli do komentowania w mediach społecznościowych. Wygląda na to, że większość z nich przyznaje rację artystce

Jestem pod wrażeniem, jak Doda przeprowadziła tę rozmowę. Było ostro, ale uważam, że granice zostały zachowane.
Pozamiatane.
Alicja dalej nic nie zrozumiała, wszyscy są źli tylko nie ona. Nadal nie rozumie błędu.
Co ten Mateusz mówi, że nie widzi żadnej smyczy? Przecież sam opowiadał chłopakom, że zapalają mu się czerwone lampki, wobec zakazów Alicji - czytamy w komentarzach na Instagramie.

Wszystko wskazuje na to, że fani mają już określone zdanie na ten temat. Myślicie, że Alicja po przebytej rozmowie zmieni coś w swoim zachowaniu? Przekonamy się już niebawem. Premierowy odcinek "Love Island" zostanie wyemitowany 16 marca o godzinie 21:00 na antenie TV4

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.