Dziewiąty sezon matrymonialnego show TVP "Rolnik szuka żony" cieszył się ogromnym zainteresowaniem widzów. Edycja okazała się też wyjątkowo szczęśliwa, albowiem aż cztery osoby odnalazły miłość w programie. Michał zdążył się zaręczyć ze swoja partnerka Adą, starszy Tomasz tworzy związek z Justyną, a Klaudia wybrała Valentyna, z którym planuje przyszłość (niestety, związek Tomka i Kasi nie przetrwał). Zakochani nawet razem zamieszkali. Były uczestnik randkowego hitu TVP podczas relacji na InstaStories pochwalił się romantycznym kadrem, którym udowodnił, jak dużym uczuciem darzy wybrankę.
Valentyn zapozował z poduszką z... nadrukiem zdjęć Klaudii. Wygląda więc na to, że wcześniejsze plotki o rzekomym kryzysie okazały się nieprawdziwe, a miłość w związku pary kwitnie w najlepsze.
Słodkich snów - skomentował swoje zdjęcie Valentyn.
Klaudia momentalnie udostępniła romantyczny kadr, który skwitowała jednym westchnięciem:
Och, Valentyn - skomentowała rolniczka.
W świątecznym odcinku "Rolnik szuka żony" Marta Manowska wypytywała Valentyna i Klaudię o dalsze plany. Mężczyzna przyznał, że nie spieszy mu się do zaręczyn. Najpierw musi dopełnić bowiem pewnych formalności...
Najpierw trzeba pierścionek... - powiedział Valentyn, potem dodał - Na pewno ten moment przyjdzie, ale nie mówię kiedy.
Kibicujecie Klaudii i Valentynowi z "Rolnik szuka żony"?
Ewa Wajnert nie żyje. Żegna ją Bogna Sworowska. "Jesteśmy wstrząśnięci"
Zabiła troje dzieci, a sąd podjął szokującą decyzję. Teraz prawnik Clancy ujawnia szczegóły procesu i apeluje do Trumpa
"Jestem w ciąży". Schreiber ogłosiła ciążę, chociaż w niej nie jest. Tym nagraniem rozjuszyła internautów
Gozdyra nie miała litości dla szczekającej posłanki PiS. Tak ją podsumowała
Nie żyje Miss Austrii. Miała 22 lata
Szafarowicz z PiS stracił program w Republice. Wszystkiemu winne są pieniądze? "Nie wiem, o czym pan mówi"
Polityk PiS wprawił w osłupienie dziennikarza TVN. Działanie z podstawówki go przerosło
Tyle kosztuje obiad u Rydzyka. Ceny mogą zaskoczyć
Producent "Ja wam pokażę!" uderza w Grocholę. "Miliony złotych poszły do kosza"