"Sanatorium miłości". Joanna miała problem z narkotykami. "Kokaina wywoływała u mnie agresję"

Joanna z "Sanatorium miłości" pojawiła się w "Pytaniu na śniadanie" i otwarcie opowiedziała o traumatycznym związku z byłym partnerem i uzależnieniu od alkoholu. Kobieta wiele przeszła.

Nowy sezon "Sanatorium miłości" zaczął się na dobre i mieliśmy już okazję bliżej poznać uczestników. W ostatnim odcinku serii Marta Manowska zadbała nie tylko o zdrowie kuracjuszy, ale zafundowała im też ekstremalne doznania podczas lotu paralotnią. Już na początku nowego sezonu widzów zaskoczyło wyznanie 61-letniego Darka, który otwarcie przyznał, że lubi seks i miał w przeszłości bardzo bogate życie erotyczne. Mężczyzna szuka teraz równie temperamentnej kobiety, która sprosta jego potrzebom. Wygląda na to, że w show TVP nie brakuje postaci z trudną przeszłością. Kolejną osobą z programu, która zaskoczyła widzów, jest Joanna. Kobieta pojawiła się w "Pytaniu na śniadanie" i podzieliła się trudną historią o uzależnieniach.

Zobacz wideo Marta Manowska ma kompleksy. Jednego się pozbyła, ale gardzi operacjami plastycznymi

"Sanatorium miłości". Joanna pojawiła się w "Pytaniu na śniadanie" i wyznała, że była uzależniona od alkoholu

Joanna z "Sanatorium miłości", mając zaledwie 24 lata, wyjechała do USA. Jak sama wyznała w wizytówce zaprezentowanej na Instagramie, miała wtedy pracę na pełen etat, studia, małe dziecko i była w ciąży. Kobieta najpierw zamieszkała w Chicago, a potem w Nowym Jorku. Na kanapie "Pytania na śniadanie" wyznała, że bardzo długo tkwiła w toksycznym związku, w którym pojawiły się narkotyki.

Niestety uzależnienie od alkoholu było w mojej rodzinie: dziadek, ojciec byli uzależnieni, ja też miałam problemy. Miałam związek, w którym mój partner zapoznał mnie z kokainą, jakoś tak się stało, że od kokainy się nie uzależniłam, ponieważ nigdy nie kupiłam jej sobie sama (...). Ale kokaina wywoływała u mnie bardzo dziwne zachowania, agresję. Po raz pierwszy zdałam sobie sprawę, że mam nieprzepracowane rzeczy w swoim życiu, traumy z dzieciństwa spowodowane tym, że mój ojciec był alkoholikiem i tam było dużo różnych, przykrych sytuacji - wyznała.

'Sanatorium miłości'. Joanna w 'Pytaniu na śniadanie''Sanatorium miłości'. Joanna w 'Pytaniu na śniadanie' fot. screen TVP2

Joanna z "Sanatorium miłości" podczas rozmowy z prowadzącymi "Pytanie na śniadanie" wyznała, że jej partner miał problem nie tylko z nadużywaniem narkotyków, ale także był uzależniony od seksu. W konsekwencji kobieta była wielokrotnie zdradzana. Joanna przyznała, że łączyło ich wyjątkowe uczucie i trudno było jej odejść z tak wyniszczającej relacji.

Chciałam się uwolnić, kiedy zdałam sobie sprawę, że on ma problem, niestety u niego były trzy uzależnienia: od alkoholu, narkotyków i seksu. Ten seks był dużym problemem, bo w związku znalazły się inne osoby. Było mi ciężko. Muszę przyznać dlatego że mieliśmy niesamowite połączenie - dodała.

Joanna z "Sanatorium miłości" ostatecznie podjęła najlepszą możliwą decyzję dla siebie i zakończyła toksyczny związek. Kobieta zapisała się do AA i rozpoczęła terapię, aby uporać się z nałogiem i traumami z przeszłości. Uczestniczka "Sanatorium miłości" szukała różnych sposobów na odnalezienie harmonii. Bardzo pomogło jej skupienie się na rozwoju duchowym. Wyjechała m.in. do Indii, gdzie medytowała. Dziś dobrze czuje się sama ze sobą i skupia się na fundacji, którą założyła, korzystając z własnych, trudnych doświadczeń. Joanna chce walczyć ze stygmatyzacją osób uzależnionych i chorych psychicznie. W programie TVP, jak sama wyznała, chce znaleźć miłość.

Czuję się dobrze sama ze sobą, wyglądam świetnie. Robię dużo wspaniałych rzeczy, ale mam problem ze znalezieniem partnera w Polsce. Może dlatego, że obracam się wśród bardzo młodych ludzi. Szczerze mówiąc, to jestem najstarsza. Wierzę w to, że po sześćdziesiątce można przeżyć największą miłość. Absolutnie! Jestem gotowa na taką prawdziwą miłość - powiedziała w wizytówce przed premierą "Sanatorium miłości".
 

Więcej zdjęć z programu "Sanatorium miłości" znajdziesz w galerii na górze strony.

W komentarzach pod zdjęciami Joanny na Instagramie "Sanatorium miłości" pojawia się dużo miłych słów. Widzowie zauważyli, że kobieta jest bardzo podobna do Agnieszki Osieckiej. 

Dla mnie to ideał kobiety. Piękna i z klasą. Bardzo jej kibicuje, oby znalazła swoje szczęście.
Dla mnie ta pani też jest super. Według mnie jest podobna do Agnieszki Osieckiej.
Mówcie, co chcecie, ale dla mnie ta babka to 20-latka zamknięta w ciele 60-latki. Widać, że bardzo młodo się czuje i też ma taki styl bycia, super! - czytamy w komentarzach.
 
 

Zobacz też: "Ślub od pierwszego wejrzenia". Marta niczym kameleon znów zmieniła wygląd. Nie chce być rozpoznawana na ulicy

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.