Wygląda na to, że znane powiedzenie "kobiety nie pytaj o wiek, a mężczyzny o zarobki" wciąż ma przełożenie w rzeczywistości. Przekonała się o tym uczestniczka australijskiej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia", która postanowiła zażartować z sytuacji materialnej swojego wybranka. Nie skończyło się najlepiej...
Australijska edycja "Ślubu od pierwszego wejrzenia" różni się od polskiej i to w znaczący sposób. Uczestnicy mają bowiem okazję poznać się na wspólnych przyjęciach i wymieniać doświadczeniami z innymi parami. W ósmym odcinku siódmej edycji uczestnicy wzięli udział we wspólnej uroczystości. Przyszłość jednej z par w szczególności wisiała na włosku. David i Hayley wyznali, że do drętwej atmosfery między nimi przyczyniła się wymiana zdań podczas podróży poślubnej:
Kiedy byliśmy w Singapurze pokłóciłam się z Davidem o to, ile zarabia. Żartowałam sobie z niego i przegięłam - przyznała uczestniczka.
David miał być oburzony żartem zony, która oceniła, że słabo zarabia. Niedługo potem zdecydowali się na separację. Podczas wspólnego przyjęcia, David był przekonywany przez innych uczestników, aby dał Hayley szansę.
Źle, że tak zareagował na twoje zarobki, ale nie rezygnuj po pierwszej porażce - doradził Davidowi jeden z uczestników.
Australijska wersja programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" jest dostępna na platformie Player. Oglądacie?
Zobacz też: "Ślub od pierwszego wejrzenia". Okrutnie komentował sylwetkę żony. Potem zdradził ją z inną uczestniczką
Wszyscy pokochali jej Izabelę Łęcką. Tyszkiewicz ma nietypową radę dla swoich następczyń. "Aż przykro"
Legendarny muzyk nie żyje. Zmarł w wieku 56 lat
Lewandowski szczerze o przeprowadzce do Chicago. "Potrzebowałem tego"
To dlatego Anita Sokołowska odeszła z "Przyjaciółek". Padły mocne słowa
Kolejny kraj bojkotuje Eurowizję 2027. Konkursu nie pokażą też w telewizji
13 kg mniej u Zenka Martyniuka. Jego sposób? "To też jest niezła siłownia"
Książulo wydał fortunę na apartament prezydencki w hotelu. "Jestem załamany"
Obejrzałam hit, którym żyła Polska. Dziś "Matki, żony i kochanki" nie miałyby łatwo z widzami
Friz i Ekipa zderzyli się z rzeczywistością. Wycena spółki stopniała o miliony złotych