Aktualnie na antenie TVN emitowane są powtórki 11. sezonu teleturnieju "Milionerzy". We wtorek 20 sierpnia widzowie mieli okazję przypomnieć sobie 523. epizod. Eliminacje, które otwierają drogę do dalszej rywalizacji, wygrał pan Marek Kalus, ekonomista z Iskrzyczyna. Uczestnik świetnie radził sobie z pytaniami, a dzięki doskonałej intuicji doszedł do pytania za 250 tysięcy złotych.
Pan Marek od razu przyznał, że nie jest pewien prawidłowej odpowiedzi, ale nie zamierzał w takim momencie się poddawać. Intuicja podpowiadała mu zaznaczenie wariantu ukrytego pod literą D., postanowił więc zaryzykować.
Okazuje się, że i tym razem przeczucie go nie myliło, bowiem faktycznie, Mefistofeles w dziele Adama Mickiewicza ukazał się na dnie kielicha, z które pił mąż tytułowej bohaterki. Dalszą walkę o milion w wydaniu pana Marka widzowie będą mogli śledzić w odcinku 524.
Czego liście są owłosione od spodniej strony, podłużne, wąskie i zwężają się na obu końcach? Na to pytanie musiał odpowiedzieć pan Wiktor. Zadzwonił do przyjaciela, ten nie pomógł, ale przynajmniej rozbawił widownię.
Pytanie o obraz Rembrandta "Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem" rozłożyło uczestnika odcinka 516. Co gorsze, pan Tomasz nie miał do wykorzystania już żadnego koła ratunkowego... Jak sobie poradził?
Mają je klasztory, mają akumulator. O co chodzi? To pytanie warte było jedynie 500 zł, ale uczestnika zgubiła pewność siebie.
Olivia Colman poszła w paryskim tygodniu mody. "Przerażające dla siwej 52-latki"
Tak "Lalka" radzi sobie w kinach. Te liczby nie kłamią
Tego Magda Gessler się nie spodziewała. "Pierwszy raz w życiu mnie to spotkało"
Skiba miała prawidłowe USG, a trzy miesiące później usłyszała diagnozę. "Dowiedziałam się podczas nakładania kremu"
Coraz więcej gwiazd decyduje się na plastykę powiek. Chirurg przestrzega. "Pacjenci nie zawsze rozumieją..."
Rafał Brzoska rozjuszony podatkami. "Lista wstydu"
Odcinek "Nasz nowy dom" wzbudził niezadowolenie. To wzburzyło widzów. "Nie może być tak, że..."
Lewandowska rozstała się z nim tuż przed poznaniem Roberta. Niebywałe, gdzie spotkali się po latach
Chajzerowie ogłaszają "niezwykłą nowinę". Przy okazji mówią o odbiorcach. "Głównie dzieci"