"Leśniczówka" powróci z nowymi odcinkami w poniedziałek 6 września. Fani serialu zobaczą jednak tylko cztery odcinki tygodniowo. Emisja siódmego sezonu odbywać się będzie od poniedziałku do czwartku o godzinie 20:30. Produkcja nie pojawi się na ekranach w piątki. Zamiast niej widzowie TVP1 będą mogli śledzić przygody "Ojca Mateusza". Jakie jeszcze zmiany czekają telewidzów?
"Leśniczówka" zadebiutowała na antenie TVP1 w 2018 roku. Od tamtej pory ma spore grono wiernych widzów. Serial opowiada m.in. o rodzinie Katarzyny Ruszczyc, która przeprowadza się do domu nagle zmarłego dziadka. W tytułowej leśniczówce przeplatają się codzienne problemy oraz rodzinne tajemnice sprzed lat. W rolę dziadka wcielił się Marian Dziędziel. Jego bohater został postrzelony w tajemniczych okolicznościach. Wszystko dzieje się na tle pięknej przyrody. Tytułowy dom mieści się w małej miejscowości, tuż przy lesie. Jednak to tylko z pozoru sielanka. Choć cała historia "Leśniczówki" rozpoczęła się dość mrocznie, w kolejnych sezonach bohaterowie przeżywają także sporo radości. Widzowie pokochali serial za wielopokoleniową opowieść.
W nowym, siódmym sezonie, emocji z pewnością nie zabraknie. Scenarzyści przygotowali kilka wydarzeń, które zmienią losy głównych postaci. Twórcy uchylili rąbka tajemnicy i w nowych odcinkach fani będą mieli okazję śledzić zaręczyny jednej z par. Kto wie, może odbędzie się także ślub. W głównych rolach występują m.in. Jolanta Fraszyńska i Marek Bukowski. Średnia oglądalność poprzedniego sezonu wynosiła prawie 1,5 miliona widzów.
Hołownia w zaskakujących słowach o Nawrockim. "Wtedy mi pomagał"
"Nie chciałam go stracić". Mandaryna zdobyła się na poruszające wyznanie o Wiśniewskim
Gwiazda "Plebanii" porzuciła dotychczasowe życie dla szejka. Nie przewidziała, jak to się skończy
Książulo spróbował dań od Makłowicza i mu się odechciało. "Pizza ze szlamem, kluchy ze śmietaną"
Gwiazdy płacą za mówienie o polityce, ale milczenie bywa droższe. Złamała się nawet Lewa
Księża starli się w sieci przez papierosa i kufel piwa. "Gorszysz brakiem roztropności"
Bliscy Emiliana Kamińskiego apelują ws. Teatru Kamienica. "Mój ojciec umarł na tych murach"
Dramat Roxie Węgiel. Była wielka feta, a potem wszystko się posypało
Przejmujące wyznanie Miśka Koterskiego. "Nadal jestem śmiertelnie chorym człowiekiem"