TTV strzela sobie w kolano. Do nowego show zaproszono Daniela Martyniuka. Trudno o gorszy pomysł

Daniel Martyniuk będzie bohaterem programu TTV (stacja należy do grupy TVN). Ewidentnie jednak kanał tewizyjny mógł zapomnieć o kilku rzeczach, podpisując z synem Zenka umowę. Lista przewinień młodego Martyniuka jest naprawdę długa.
Daniel Martyniuk
Fot. Instagram/danielmartyniuk777

TTV to stacja telewizyjna należąca do TVN Warner Bros. Discovery. To na jej antenie emitowano program "Królowe życia" z udziałem Dagmary Kaźmierskiej, która została zaproszona do formatu (a później również do "Tańca z gwiazdami" Polsatu), mimo że miała za sobą powszechnie znaną kryminalną przeszłość. W tym samym show występowała inna bardzo kontrowersyjna postać - Arkadiusz Zgorzelski znany jako Megakot (portal Goniec, podobnie jak w przypadku Kaźmierskiej, przeprowadził śledztwo, w którym ujawniał szokującą przeszłości celebryty). Po tym, jak wokół wspomnianych patocelebrytów wybuchło zamieszanie i oburzenie zarówno przed telewizorami, jak i w internecie, zniknęli ze stacji. Wygląda jednak, że grupa TVN, a zwłaszcza TTV, nie wyciągnęła żadnych wniosków z poprzednich błędów. Teraz do współpracy zaproszono innego patocelebrytę - Daniela Martyniuka

Zobacz wideo Karpowicz załamana afera? u Martyniuko?w. "Ten człowiek potrzebuje pomocy, nim sie? trzeba zaja?c?"

Daniel Martyniuk w telewizji to zły pomysł

Stacja TTV 3 sierpnia ogłosiła, że jesienią w drugiej odsłonie programu "Nasi w mundurach" - a więc w formacie, w którym mężczyźni znani z show-biznesu przechodzą szkolenie wojskowe - pojawi się Daniel Martyniuk. Syn Zenka już przedstawi się widzom formatu, nie kryjąc, że jest znany z tego, że jest tzw. nepo baby. Był wobec siebie bardzo delikatny, uznając, że jest "dość kontrowersyjną" postacią i enigmatycznie dodał, że "zasłynął z kilku dziwnych sytuacji w mediach".

Nazywam się Daniel Martyniuk. Mam 36 lat. Jestem synem Zenona Martyniuka i jak na razie to chyba z tego najbardziej zasłynąłem, no i z kilku dziwnych sytuacji w mediach. Jestem dosyć kontrowersyjny i na razie z tego słynę, ale mam nadzieję, że to się niedługo zmieni

- usłyszeliśmy na nagraniu. 

Skromność to ewidentnie drugie imię Daniela. Przypomnijmy, o jakich "dziwnych sytuacjach" mówi. Już teraz możemy zdradzić, że - delikatnie mówiąc - nie stawiają go one w dobrym świetle. Ich zarysowanie - bo umówmy się, gdyby chcieć tu dokładnie opisać każdą awanturę i kontrowersyjną sytuację z ostatnich lat, prawdopodobnie mielibyśmy materiał na książkę - pokaże, że TTV popełniła błąd, decydując się na taką współpracę. Daniel Martyniuk nie powinien mieć bowiem możliwości, by zwiększać swoje zasięgi.

Rzecz o tym, jak Daniel Martyniuk traktuje rodzinę

Zacznijmy od aspektów obyczajowych. Daniel Martyniuk nie dał się poznać jako dobry mąż i ojciec. Pierwszą żoną 36-latka była Ewelina Golczyńska, z którą Daniel wziął huczny ślub w 2018 roku. Para doczekała się córki Laury, a 2020 roku wzięła głośny rozwód. Syn Zenka wówczas publicznie obrażał swoją żonę, nazywając ją "gówniarą, która złapała go na dziecko". W skandalicznych słowach wypowiadał się o córce. Nie oszczędzał też ówczesnych teściów. Pierwszy ślub uznał za błąd. 

- Ja w ogóle uciekałem z kościoła, tylko księdza spotkałem. Spotkałem też teścia, teścia olałem. Ale już księdza nie mogłem. Bardzo tego żałuję. Gdybym mógł cofnąć czas, to tak bym właśnie zrobił. Byłoby super - mówił u ŻurnalistyNotabene w tej samej rozmowie przyznał też, że kradł ojcu pieniądze - Szczerze mówiąc, na początku ja sobie sam brałem te pieniądze. (...) W domu gdzieś tam leżały, to sobie sam potrafiłem wziąć - wyjawił.

Daniel po rozstaniu z żoną szybko związał się z byłą partnerką Faustyną Jamiołkowską (para wzięła ślub w 2023 roku i ma syna). Ich związek jest bardzo burzliwy, a Daniel niejednokrotnie obrażał partnerkę. "Dziewczyna aspiruje na panią prokurator. Jakby ktoś się nudził, to 200 złotych i robi wszystko" - pisał po jednym z rozstań. W sierpniu 2025 roku wygłosił kolejne skandaliczne słowa na temat Faustyny. - Moja żona ma mnie przeprosić. Co ja jestem, śmieć jakiś? Nara. Albo przeprasza, albo będę ją jechał, dopóki nie weźmie rozwodu - mówił na nagraniu. Uderzał też w jej rodzinę, mówiąc, że to "banda oszustów, którzy kupili sobie dyplomy i wstrzykują ludziom benzynę w usta". Kilkukrotnie w jego mediach społecznościowych pojawiały się nieprzyzwoite kadry jego samego, ale i nie zawsze świadomej tego, śpiącej partnerki, nagrania pełne wyzwisk i przekleństw, wypowiadanych w kierunku osób, z którymi był akurat w konflikcie. Z kolei w grudniu 2024 roku opublikował w sieci nagranie, które zaadresował bezpośrednio do ojca. Widzimy na nim, jak pokazuje Zenkowi środkowy palec (więcej na temat sprawy pisaliśmy tutaj).

Daniel Martyniuk i jego problemy z nałogami

Danuta Martyniuk długo broniła syna, kiedy ten stawał się bohaterem medialnych skandali i miał problemy z prawem (o nich za chwilę). Kiedy trafił do aresztu, kazała internautom "pozamykać te mordy". Wygląda jednak na to, że w pewnym momencie nie miała już sił bronić jedynaka. Czarę goryczy przelało jedno z kontrowersyjnych nagrań 37-latka. "Jestem pewna, że gdy nagrywał ten film, był naćpany. To jest człowiek uzależniony, ja od dawna namawiam go, by poszedł na terapię lub do jakiegoś ośrodka odwykowego. Cały czas mu o tym mówię. Już wcześniej załatwiłam mu dwa ośrodki. Jeden pod Warszawą, drugi na Mazurach. Nawet do jednego wpłaciłam zaliczkę 6 tys. zł, ale nie pojechał i pieniądze przepadły. Nie spróbował leczenia" - powiedziała "Faktowi". Na tym nie koniec. W rozmowie z tabloidem padły kolejne gorzkie i ostre słowa. Żona muzyka nazwała syna ćpunem.

Nie raz wydzwaniał do nas lub rodziny po nocach, by do niego przyjechać, bo chodzi po ulicach i się boi. Był wtedy pod wpływem jakichś środków. Trudno się z tym pogodzić, ale trzeba to głośno powiedzieć. Daniel to narkoman i ćpun. Nie będę już owijać w bawełnę

- mówiła w grudniu 2024 roku.

Sam Daniel także przyznawał, że miał problemy z narkotykami. Takie słowa padły w wywiadzie u Żurnalisty. - Zaczęło się już w gimnazjum [palenie marihuany, przyp. red], ale tylko w weekendy. Kiedyś to było też słabsze w porównaniu do tego, co jest teraz. No i później na studiach troszeczkę co innego... Więcej imprez, więcej wolności - mówił. Później dodał: - Był taki okres, że budziłem się o 16. To tak rozwalało cały dzień. Ciągle byłeś zmęczony. Trzeba było się wykąpać, wyjść i do kolegów. I siedziało się tak z kolegami. Wracało się po nocach, były imprezy ostre. To nie było zbyt dobre - opowiadał. 

Daniel Martyniuk i jego niektóre problemy z prawem

Ten temat jest dosyć szeroki, przypomnijmy jednak najgłośniejsze afery, podczas których młody Martyniuk miał nie po drodze z literą prawa. Zacznijmy od jednej z ostatnich spraw. W lutym 2026 roku publicznie zwyzywał Karola Nawrockiego (więcej na ten temat TUTAJ), a jak wiadomo, obrażanie głowy państwa jest karalne, co wynika z art. 135 kodeksu karnego. Kancelaria prezydenta przyznała, że analizuje wypowiedź Daniela Martyniuka. Ten wówczas wystosował przeprosiny. Czy poniesie konsekwencje? Tego jeszcze nie wiemy. 

Głośno było o synu króla disco polo w październiku 2025 roku, kiedy policja wyprowadziła go z samolotu po tym, jak zachowywał się agresywnie na jego pokładzie. "Daniel Martyniuk zrobił awanturę o piwo w samolocie lecącym właśnie z Malagi do Warszawy. (...) Samolot musiał przymusowo lądować w Nicei. Martyniuk został wyprowadzony przez policję" - relacjonował świadek wydarzenia. O sprawie rozpisywały się nawet zagraniczne media. My z kolei pisaliśmy o tym, jakie konsekwencje może ponieść Daniel. Okazuje się, że kary finansowe to nie wszystko. 

Z kolei w 2021 roku Daniel Martyniuk usłyszał wyrok i skazano go za łamanie zakazu prowadzenia pojazdów (wcześniej odebrano mu prawo jazdy). Niedługo później znów stanął przed sądem  - tym razem za znieważanie sędzi. Wściekły syn gwiazdora w reakcji na decyzję sędzi miał obrażać ją w mediach społecznościowych. "Z pozdrowieniami dla tych, co myślą, że sterują prawem, a tak naprawdę są niczym i brakuje im w życiu chłopa. Wydając niesprawiedliwy wyrok, który prawdopodobnie został wydany przez czystą niechęć do drugiego człowieka i zazdrość (...). Sześć lat to cię twój chłop robił i nie zrobił, gdyż stwierdził, że takie barachło nie ma uczuć i nawet nie ma co kontynuować. Won pedałówo, co się masz za boga. Pilnuj swojego życia, a nie oceniasz innych, chamie" - miał pisać wulgarnie.

Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej wniosła przeciwko niemu akt oskarżenia, mimo że wpisy usunięto z sieci. - Na swoim profilu umieścił znieważające, wulgarne i obelżywe wpisy na temat sędziego Sądu Okręgowego w Białystoku oraz pomówił pokrzywdzoną o takie zachowanie i właściwości, które naraziły sędziego na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu - informowała rzeczniczka prasowa prokuratury. Ostatecznie jednak Sąd Rejonowy w Zambrowie uniewinnił Daniela Martyniuka, ponieważ nie było dowodu na to, że wpisy zostały opublikowane z jego konta.

Na zakończenie przypomnijmy, że w 2018 roku Daniel Martyniuk został zatrzymany przez policję po znalezieniu przy nim niewielkiej ilości marihuany i kokainy. Sąd uznał go wówczas za winnego posiadania środków odurzających i wymierzył karę - wyrok pięciu miesięcy pozbawienia wolności i 20 godzin prac społecznych miesięcznie na rzecz lokalnej społeczności. W 2017 roku miał z kolei znieważać policjantów podczas interwencji w domu rodziców jego pierwszej żony, ale sprawa została umorzona.

Czy TTV i grupa TVN strzela sobie w kolano, zapraszając Daniela Martyniuka do "Nasi w mundurach"?

Odpowiedź może być tylko jedna - tak. Rozumiem, że Daniel Martyniuk prawdopodobnie przyciągnie przed telewizory sporą widownię, bo widzowie mogą chcieć przekonać się, czy syn Zenka naprawdę jest tak kontrowersyjną postacią, albo czy jest gotowy na przemianę. I być może on naprawdę chce się zmienić i nawet przeprosić za swoje zachowanie, tego nie wiem. Wiem jednak, że nie potrzebujemy dawać rozgłosu patocelebrytom. Telewizje powinny być mądrzejsze, zwłaszcza po wpadkach z Kaźmierską czy Megakotem. Udział w programach telewizyjnych daje sporą rozpoznawalność i często wiąże się ze wzrostem obserwatorów w mediach społecznościowych (pokazują to przypadki innych celebrytów). Tymczasem zarówno dla samego Daniela, jak i dla nas wszystkich (zwłaszcza najmłodszych odbiorców mediów), najlepiej byłoby, gdyby żył spokojnie z dala od show-biznesu. Czego jemu i nam wszystkim życzę.

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli borykasz się z uzależnieniem lub chcesz dowiedzieć się, jak możesz pomóc osobie bliskiej, możesz skontaktować się ze specjalistami, którzy dyżurują pod tymi numerami:

Ogólnopolski Telefon Zaufania uzależnienia (codziennie w godzinach 16-21): 800-199-990

Telefon Zaufania uzależnienia behawioralne (codziennie w godzinach 17-22): 800-889-880

Pomarańczowa linia dla rodziców dzieci pijących alkohol (od poniedziałku do piątku w godzinach 14-20): 801-140-068

Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia (całą dobę): 800-120-002

Więcej informacji znajdziesz na stronach Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom

Więcej o: