TTV to stacja telewizyjna należąca do TVN Warner Bros. Discovery. To na jej antenie emitowano program "Królowe życia" z udziałem Dagmary Kaźmierskiej, która została zaproszona do formatu (a później również do "Tańca z gwiazdami" Polsatu), mimo że miała za sobą powszechnie znaną kryminalną przeszłość. W tym samym show występowała inna bardzo kontrowersyjna postać - Arkadiusz Zgorzelski znany jako Megakot (portal Goniec, podobnie jak w przypadku Kaźmierskiej, przeprowadził śledztwo, w którym ujawniał szokującą przeszłości celebryty). Po tym, jak wokół wspomnianych patocelebrytów wybuchło zamieszanie i oburzenie zarówno przed telewizorami, jak i w internecie, zniknęli ze stacji. Wygląda jednak, że grupa TVN, a zwłaszcza TTV, nie wyciągnęła żadnych wniosków z poprzednich błędów. Teraz do współpracy zaproszono innego patocelebrytę - Daniela Martyniuka.
Stacja TTV 3 sierpnia ogłosiła, że jesienią w drugiej odsłonie programu "Nasi w mundurach" - a więc w formacie, w którym mężczyźni znani z show-biznesu przechodzą szkolenie wojskowe - pojawi się Daniel Martyniuk. Syn Zenka już przedstawi się widzom formatu, nie kryjąc, że jest znany z tego, że jest tzw. nepo baby. Był wobec siebie bardzo delikatny, uznając, że jest "dość kontrowersyjną" postacią i enigmatycznie dodał, że "zasłynął z kilku dziwnych sytuacji w mediach".
Nazywam się Daniel Martyniuk. Mam 36 lat. Jestem synem Zenona Martyniuka i jak na razie to chyba z tego najbardziej zasłynąłem, no i z kilku dziwnych sytuacji w mediach. Jestem dosyć kontrowersyjny i na razie z tego słynę, ale mam nadzieję, że to się niedługo zmieni
- usłyszeliśmy na nagraniu.
Skromność to ewidentnie drugie imię Daniela. Przypomnijmy, o jakich "dziwnych sytuacjach" mówi. Już teraz możemy zdradzić, że - delikatnie mówiąc - nie stawiają go one w dobrym świetle. Ich zarysowanie - bo umówmy się, gdyby chcieć tu dokładnie opisać każdą awanturę i kontrowersyjną sytuację z ostatnich lat, prawdopodobnie mielibyśmy materiał na książkę - pokaże, że TTV popełniła błąd, decydując się na taką współpracę. Daniel Martyniuk nie powinien mieć bowiem możliwości, by zwiększać swoje zasięgi.
Zacznijmy od aspektów obyczajowych. Daniel Martyniuk nie dał się poznać jako dobry mąż i ojciec. Pierwszą żoną 36-latka była Ewelina Golczyńska, z którą Daniel wziął huczny ślub w 2018 roku. Para doczekała się córki Laury, a 2020 roku wzięła głośny rozwód. Syn Zenka wówczas publicznie obrażał swoją żonę, nazywając ją "gówniarą, która złapała go na dziecko". W skandalicznych słowach wypowiadał się o córce. Nie oszczędzał też ówczesnych teściów. Pierwszy ślub uznał za błąd.
- Ja w ogóle uciekałem z kościoła, tylko księdza spotkałem. Spotkałem też teścia, teścia olałem. Ale już księdza nie mogłem. Bardzo tego żałuję. Gdybym mógł cofnąć czas, to tak bym właśnie zrobił. Byłoby super - mówił u Żurnalisty. Notabene w tej samej rozmowie przyznał też, że kradł ojcu pieniądze - Szczerze mówiąc, na początku ja sobie sam brałem te pieniądze. (...) W domu gdzieś tam leżały, to sobie sam potrafiłem wziąć - wyjawił.
Daniel po rozstaniu z żoną szybko związał się z byłą partnerką Faustyną Jamiołkowską (para wzięła ślub w 2023 roku i ma syna). Ich związek jest bardzo burzliwy, a Daniel niejednokrotnie obrażał partnerkę. "Dziewczyna aspiruje na panią prokurator. Jakby ktoś się nudził, to 200 złotych i robi wszystko" - pisał po jednym z rozstań. W sierpniu 2025 roku wygłosił kolejne skandaliczne słowa na temat Faustyny. - Moja żona ma mnie przeprosić. Co ja jestem, śmieć jakiś? Nara. Albo przeprasza, albo będę ją jechał, dopóki nie weźmie rozwodu - mówił na nagraniu. Uderzał też w jej rodzinę, mówiąc, że to "banda oszustów, którzy kupili sobie dyplomy i wstrzykują ludziom benzynę w usta". Kilkukrotnie w jego mediach społecznościowych pojawiały się nieprzyzwoite kadry jego samego, ale i nie zawsze świadomej tego, śpiącej partnerki, nagrania pełne wyzwisk i przekleństw, wypowiadanych w kierunku osób, z którymi był akurat w konflikcie. Z kolei w grudniu 2024 roku opublikował w sieci nagranie, które zaadresował bezpośrednio do ojca. Widzimy na nim, jak pokazuje Zenkowi środkowy palec (więcej na temat sprawy pisaliśmy tutaj).
Danuta Martyniuk długo broniła syna, kiedy ten stawał się bohaterem medialnych skandali i miał problemy z prawem (o nich za chwilę). Kiedy trafił do aresztu, kazała internautom "pozamykać te mordy". Wygląda jednak na to, że w pewnym momencie nie miała już sił bronić jedynaka. Czarę goryczy przelało jedno z kontrowersyjnych nagrań 37-latka. "Jestem pewna, że gdy nagrywał ten film, był naćpany. To jest człowiek uzależniony, ja od dawna namawiam go, by poszedł na terapię lub do jakiegoś ośrodka odwykowego. Cały czas mu o tym mówię. Już wcześniej załatwiłam mu dwa ośrodki. Jeden pod Warszawą, drugi na Mazurach. Nawet do jednego wpłaciłam zaliczkę 6 tys. zł, ale nie pojechał i pieniądze przepadły. Nie spróbował leczenia" - powiedziała "Faktowi". Na tym nie koniec. W rozmowie z tabloidem padły kolejne gorzkie i ostre słowa. Żona muzyka nazwała syna ćpunem.
Nie raz wydzwaniał do nas lub rodziny po nocach, by do niego przyjechać, bo chodzi po ulicach i się boi. Był wtedy pod wpływem jakichś środków. Trudno się z tym pogodzić, ale trzeba to głośno powiedzieć. Daniel to narkoman i ćpun. Nie będę już owijać w bawełnę
Sam Daniel także przyznawał, że miał problemy z narkotykami. Takie słowa padły w wywiadzie u Żurnalisty. - Zaczęło się już w gimnazjum [palenie marihuany, przyp. red], ale tylko w weekendy. Kiedyś to było też słabsze w porównaniu do tego, co jest teraz. No i później na studiach troszeczkę co innego... Więcej imprez, więcej wolności - mówił. Później dodał: - Był taki okres, że budziłem się o 16. To tak rozwalało cały dzień. Ciągle byłeś zmęczony. Trzeba było się wykąpać, wyjść i do kolegów. I siedziało się tak z kolegami. Wracało się po nocach, były imprezy ostre. To nie było zbyt dobre - opowiadał.
Ten temat jest dosyć szeroki, przypomnijmy jednak najgłośniejsze afery, podczas których młody Martyniuk miał nie po drodze z literą prawa. Zacznijmy od jednej z ostatnich spraw. W lutym 2026 roku publicznie zwyzywał Karola Nawrockiego (więcej na ten temat TUTAJ), a jak wiadomo, obrażanie głowy państwa jest karalne, co wynika z art. 135 kodeksu karnego. Kancelaria prezydenta przyznała, że analizuje wypowiedź Daniela Martyniuka. Ten wówczas wystosował przeprosiny. Czy poniesie konsekwencje? Tego jeszcze nie wiemy.
Głośno było o synu króla disco polo w październiku 2025 roku, kiedy policja wyprowadziła go z samolotu po tym, jak zachowywał się agresywnie na jego pokładzie. "Daniel Martyniuk zrobił awanturę o piwo w samolocie lecącym właśnie z Malagi do Warszawy. (...) Samolot musiał przymusowo lądować w Nicei. Martyniuk został wyprowadzony przez policję" - relacjonował świadek wydarzenia. O sprawie rozpisywały się nawet zagraniczne media. My z kolei pisaliśmy o tym, jakie konsekwencje może ponieść Daniel. Okazuje się, że kary finansowe to nie wszystko.
Z kolei w 2021 roku Daniel Martyniuk usłyszał wyrok i skazano go za łamanie zakazu prowadzenia pojazdów (wcześniej odebrano mu prawo jazdy). Niedługo później znów stanął przed sądem - tym razem za znieważanie sędzi. Wściekły syn gwiazdora w reakcji na decyzję sędzi miał obrażać ją w mediach społecznościowych. "Z pozdrowieniami dla tych, co myślą, że sterują prawem, a tak naprawdę są niczym i brakuje im w życiu chłopa. Wydając niesprawiedliwy wyrok, który prawdopodobnie został wydany przez czystą niechęć do drugiego człowieka i zazdrość (...). Sześć lat to cię twój chłop robił i nie zrobił, gdyż stwierdził, że takie barachło nie ma uczuć i nawet nie ma co kontynuować. Won pedałówo, co się masz za boga. Pilnuj swojego życia, a nie oceniasz innych, chamie" - miał pisać wulgarnie.
Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej wniosła przeciwko niemu akt oskarżenia, mimo że wpisy usunięto z sieci. - Na swoim profilu umieścił znieważające, wulgarne i obelżywe wpisy na temat sędziego Sądu Okręgowego w Białystoku oraz pomówił pokrzywdzoną o takie zachowanie i właściwości, które naraziły sędziego na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu - informowała rzeczniczka prasowa prokuratury. Ostatecznie jednak Sąd Rejonowy w Zambrowie uniewinnił Daniela Martyniuka, ponieważ nie było dowodu na to, że wpisy zostały opublikowane z jego konta.
Na zakończenie przypomnijmy, że w 2018 roku Daniel Martyniuk został zatrzymany przez policję po znalezieniu przy nim niewielkiej ilości marihuany i kokainy. Sąd uznał go wówczas za winnego posiadania środków odurzających i wymierzył karę - wyrok pięciu miesięcy pozbawienia wolności i 20 godzin prac społecznych miesięcznie na rzecz lokalnej społeczności. W 2017 roku miał z kolei znieważać policjantów podczas interwencji w domu rodziców jego pierwszej żony, ale sprawa została umorzona.
Odpowiedź może być tylko jedna - tak. Rozumiem, że Daniel Martyniuk prawdopodobnie przyciągnie przed telewizory sporą widownię, bo widzowie mogą chcieć przekonać się, czy syn Zenka naprawdę jest tak kontrowersyjną postacią, albo czy jest gotowy na przemianę. I być może on naprawdę chce się zmienić i nawet przeprosić za swoje zachowanie, tego nie wiem. Wiem jednak, że nie potrzebujemy dawać rozgłosu patocelebrytom. Telewizje powinny być mądrzejsze, zwłaszcza po wpadkach z Kaźmierską czy Megakotem. Udział w programach telewizyjnych daje sporą rozpoznawalność i często wiąże się ze wzrostem obserwatorów w mediach społecznościowych (pokazują to przypadki innych celebrytów). Tymczasem zarówno dla samego Daniela, jak i dla nas wszystkich (zwłaszcza najmłodszych odbiorców mediów), najlepiej byłoby, gdyby żył spokojnie z dala od show-biznesu. Czego jemu i nam wszystkim życzę.
Jeśli borykasz się z uzależnieniem lub chcesz dowiedzieć się, jak możesz pomóc osobie bliskiej, możesz skontaktować się ze specjalistami, którzy dyżurują pod tymi numerami:
Ogólnopolski Telefon Zaufania uzależnienia (codziennie w godzinach 16-21): 800-199-990
Telefon Zaufania uzależnienia behawioralne (codziennie w godzinach 17-22): 800-889-880
Pomarańczowa linia dla rodziców dzieci pijących alkohol (od poniedziałku do piątku w godzinach 14-20): 801-140-068
Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia (całą dobę): 800-120-002
Więcej informacji znajdziesz na stronach Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom
Presley Gerber nie żyje. Syn Cindy Crawford miał 27 lat
Córka Andrzeja Dudy miała kolizję pod Kielcami. Trafiła do szpitala
Po aferze o Tosię kariera Szelągowskiej wisi na włosku? Opadły maski
Majdan skrytykował Bońka, a ten zakpił z byłego bramkarza. Wspomniał o Rozenek
Trzeci odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Tak wygląda dom Joanny Przetakiewicz. Dominują marmur i złoto, ale są też rodzinne akcenty
Widzowie "Tańca z gwiazdami" grzmią o faworyzowaniu Kuny. Terrazzino: To jest bardzo trudne
Holland zabrała głos w sprawie nowej "Lalki". Mówi o jednym problemie
Nawrocka niczym Brigitte Macron. Ekspertka wyłapała jednak wpadkę. "Może wyglądać jak źle dobrana bielizna"