"Super Express" ujawnił, ile zarabiają polscy aktorzy w Rosji. Rekordzistą jest Deląg. Niestety, na Zachodzie nie są to zawrotne kwoty

Polscy aktorzy grający w zagranicznych produkcjach mogą pochwalić się niekiedy wysokimi zarobkami. Ponoć najwięcej można zarobić w Rosji, gdzie gra np. Paweł Deląg czy Joanna Moro. Według "Super Expressu" Deląg jest prawdziwym rekordzistą. Niestety, na Zachodzie nie jest już tak kolorowo. Tak przynajmniej twierdzi Weronika Rosati.
Paweł Deląg od jakiegoś czasu nosi delikatny zarost, ale teraz na swoim Instagramie zaskoczył fanów - jak to określił - 'selfie z wąsem'. Nie wszyscy byli przekonani, że wąsy to był na pewno dobry wybór. Niemniej jednak ta niewielka zmiana odmieniła całkowicie przystojnego aktora. Nie tylko jego. Inni jego koledzy z show-biznesu też eksperymentowali z zarostem. Komu wyszło to na dobre? Paweł Deląg od jakiegoś czasu nosi delikatny zarost, ale teraz na swoim Instagramie zaskoczył fanów - jak to określił - 'selfie z wąsem'. Nie wszyscy byli przekonani, że wąsy to był na pewno dobry wybór. Niemniej jednak ta niewielka zmiana odmieniła całkowicie przystojnego aktora. Nie tylko jego. Inni jego koledzy z show-biznesu też eksperymentowali z zarostem. Komu wyszło to na dobre? KAPIF.pl

Paweł Deląg

Kariera na Wschodzie najbardziej opłaciła się Pawłowi Delągowi. Aktor w ciągu sześciu lat zagrał w około 30 rosyjskich produkcjach telewizyjnych. Deląg nawet zamieszkał w Moskwie, gdzie nauczył się języka na tyle dobrze, że kilka razy grał Rosjan. Według "Super Expressu" w kilka lat zarobił ponad 2 miliony złotych.

Pawel Delag    2016-01-20
KAPIF.pl

Joanna Moro Joanna Moro Instagram.com/joannamoro.official/?utm_source=ig_embed

Joanna Moro

Zaraz po Delągu pokaźna sumą za odgrywane role może pochwalić się Joanna Moro. Aktorka została dostrzeżona w serialu o Annie German. Następnie dostała rolę w rosyjskiej produkcji "Talianka", gdzie zagrała Włoszkę. Oprócz tego wystąpiła też w dwóch innych filmach. Łącznie za grę we wszystkich tych produkcjach miała zarobić milion złotych. Aktorka jednak zaprzeczyła tym doniesieniom.

Kiedyś stawki w Rosji faktycznie były wyższe niż w Polsce, ale obecnie są porównywalne. Kryzys finansowy w Rosji odbił się wyraźnie na branży filmowej. Dziś jest znacznie trudniej. Biorę udział w ukraińskich i rosyjskich castingach - zazwyczaj wybierają rodzime aktorki, wychodzi im to taniej - powiedziała w rozmowie z Onetem.
Te stawki dziś są porównywalne do polskich. Może niektórzy polscy aktorzy mają takie stawki, ale raczej to się nie zdarza, nawet w Rosji. Nie wiem dlaczego pisze się takie rzeczy. Ogromne stawki to są w reklamie, ale nie w filmie czy serialu - dodała.

Przekret Niedoskonaly, Capitol, 05.10.2015, fot. WBF/Cezary Piwowarski, na zdj. Joanna Moro
WBF/Cezary Piwowarski

Mateusz Damięcki na Wielkiej Gali Gwiazd Plejady Mateusz Damięcki na Wielkiej Gali Gwiazd Plejady KAPIF.pl

Mateusz Damięcki

Mateusz Damięcki to kolejny aktor, który ma na swoim koncie role w rosyjskich produkcjach. Choć nie było ich wiele, to i tak aktor może być zadowolony. Damięcki zagrał główną rolę w serialu "Kak ja stał ruskim". "Super Express" podał, że za rolę w produkcji aktor zarobił 300 tysięcy złotych.

Mateusz Damięcki w
Artrama

Weronika Książkiewicz Weronika Książkiewicz KAPIF.PL/Kapif

Weronika Książkiewicz

Weronika Książkiewicz również miała okazję pracować na Wschodzie. Aktorka zagrała w serialu produkowanym przez jedną z prywatnych rosyjskich telewizji. W "Ulubieńcach" odegrała główną kobiecą rolę i zarobiła ponoć aż 250 tysięcy złotych.

Pokaz Tomaotomo, 10.12.2015, fot.WBF/Marek Kudelski, na zdj. Weronika Ksiazkiewicz
WBF/Marek Kudelski

42. FPFF w Gdyni - gala fina?owa 42. FPFF w Gdyni - gala fina?owa Wojciech Strozyk/REPORTER / REPORTER

Weronika Rosati

Niestety, na Zachodzie nie można zarobić tak dużo, jak na Wschodzie. Przekonała się o tym Weronika Rosati, która kilka lat temu w programie Kuby Wojewódzkiego przyznała, że nie zarabia zawrotnych kwot. Aktorka mówiła, że w 20 sekund zarobiła 1800 dolarów. Aż i tylko, bo jednocześnie była to jej cała gaża za rolę. Na ekranie może i widzieliśmy ją kilkanaście sekund, ale praca na planie na pewno trwała znacznie dłużej.

Weronika Rosati
AMP/Newspix

Uważacie, że to dużo czy mało?