Konflikt pomiędzy Antonim Królikowskim a Joanną Opozdą zaognił się w ubiegły weekend, gdy okazało się, że aktorka w ostatniej chwili odwołała chrzciny Vincenta. Wówczas fotoreporterzy przyłapali Królikowskiego z rodzicielką pod jednym z warszawskich kościołów. Opozda wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że chrzciny odwołała dzień wcześniej, gdyż dowiedziała się, że informacja przedostała się do mediów. Mało tego, na ceremonię miał zostać zaproszony jej ojciec, z którym również jest skonfliktowana. Jak sama przyznała, odwołała wydarzenie, bo bała się o zdrowie i życie syna. W międzyczasie opublikowała treści wiadomości wymienianych z Królikowskim i jego bratem. Zarzuciła ojcu swojego dziecka poważne zaniedbania, a także ujawniła, że jest zastraszana przez jego nową partnerkę, dla której zostawił ją na dziesięć dni przed porodem. Królikowski cały czas podtrzymuje, że płaci alimenty. Ma jednak za złe Joannie, że przez nią stracił pracę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Najgłośniejsze rozwody gwiazd. Małżeństwo Brada Pitta ucierpiało przez alkohol. Polscy Beckhamowie rozstali się po zdradzie
Antoni Królikowski w rozmowie z "Faktem" stwierdził, że Joanna Opozda wciągnęła go i całą jego rodzinę w medialne pranie brudów. Zdementował, jakoby miał nie płacić alimentów i dodał, że przez takie twierdzenia on i jego bliscy spotykają się z falą krytyki. Przyznał, że nie mógł dłużej patrzeć na cierpienie rodziny i z tego powodu i postanowił zabrać głos. Przy okazji odniósł się do utraty roli w serialu "Mecenas Porada", w którym pojawiał się w pierwszym sezonie. Z jego słów wynika, że obwinia o to żonę.
Z jednej strony Joanna oczekuje, że będę płacił, a z drugiej, pozbawia mnie pracy w serialu, w którym sama dostaje rolę - powiedział aktor.
Aktor zapomniał już chyba, jaki medialny skandal wywołał, gdy zorganizował pamiętną walkę sobowtórów Putina i Zełenskiego. Internauci nie ukrywali oburzenia. Po fali negatywnych komentarzy skompromitowany aktor wycofał się z tego przedsięwzięcia i próbował wmówić opinii publicznej, że była to prowokacja.