11 lutego media obiegła smutna wiadomość o śmierci amerykańskiego aktora Jamesa Van Der Beeka, którego widzowie pokochali za rolę Dawsona Leery'ego w serialu "Jezioro marzeń". Aktor od lat chorował na nowotwór jelita grubego. Po raz pierwszy poinformował o chorobie w 2024 roku, udzielił wtedy bardzo szczerego wywiadu magazynowi "People", w którym opowiedział o początkach nowotworu. Więcej przeczytasz tutaj. James Van Der Beek miał 48 lat. "Nasz ukochany James David Van Der Beek odszedł dziś rano w spokoju. Swoje ostatnie dni przeżył z odwagą, wiarą i łaską" - przekazali bliscy. W sieci pojawiło się poruszające pożegnanie jednego z przyjaciół aktora.
Z Jamesem Van Der Beekiem pożegnał się także jego wieloletni przyjaciel, aktor Alfonso Ribeiro, którego widzowie mogą kojarzyć z roli kuzyna głównego bohatera z serialu "Bajer z Bel-Air". Aktor opublikował w sieci poruszające zdjęcie zrobione na kilka minut przed ostatnim pożegnaniem z aktorem, które zrobiła żona Van Der Beeka, Kimberly. Na ujęciu Ribeiro trzyma głowę leżącego w łóżku aktora, który ma na sobie wełnianą czapkę ogrzewającą głowę. Ribeiro wspomniał także, jak spędzili te ostatnie chwile. "W ostatnim momencie znów sprawiłem, że się zaśmiałeś" - dodał Ribeiro. Przyjaciel Van Der Beeka opublikował także obszerny post kilka godzin po śmierci aktora, w którym podkreślił, że był on nie tylko jego przyjacielem, ale także przewodnikiem życiowym.
Ribeiro był obok aktora, kiedy Van Der Beek mierzył się z nowotworem. Był także bardzo zżyty z jego rodziną. Został nawet ojcem chrzestnym jednej z jego córek. "Nauczyłem się od niego bardzo wiele. On i jego żona Kimberly zmienili moje życie. Będę do końca życia bardzo wdzięczny za wszystko, co dali mi i mojej rodzinie. On będzie wiecznie żyć w moim sercu. Zawsze będę wspierał jego dzieci. Zawsze będę postrzegać rolę bycia ojcem chrzestnym Gwen za jedną z najważniejszych w moim życiu" - podkreślił.
Wieść o śmierci Jamesa Van Der Beeka poruszyła także obsadę kultowego "Jeziora marzeń". Katie Holmes, która w serialu wcielała się w przyjaciółkę granego przez aktora bohatera, opublikowała w sieci zdjęcie odręcznie napisanego listu, w którym zawarła bardzo osobiste pożegnanie. "Dziękuję. Za dzielenie przestrzeni z twoją wyobraźnią, oddychanie tym samym powietrzem (...) i zaufanie, że serca innych są bezpieczne w swoim wyrazie" - napisała. Kilka słów od siebie napisała także serialowa mama Dawsona. "Rzadko nie wiem, co powiedzieć... Dziś jest ten wyjątek. James, mój dzielny wojowniku, stoczyłeś trudną walkę do końca, wykazując się niezwykłą siłą i godnością" - napisała na Instagramie Mary-Margaret Humes. Więcej przeczytasz tutaj: Gwiazdy "Jeziora marzeń" opłakują zmarłego przyjaciela. Tak żegnają Jamesa Van Der Beeka
Nie żyje Bożena Dykiel. Aktorka miała 77 lat
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Andrzej Korycki przerwał milczenie w sprawie śmierci Dominiki Żukowskiej. To wyszło na jaw
Tak wygląda dom Wiśniewskich. Gwiazdor pochwalił się zdjęciem z budowy
Kaczorowska w hollywoodzkim stylu z Rogacewiczem. Spójrzcie na Kukulską
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Miszczak stwierdził, że Doda nie ma "krzty lojalności". Ta mu dosadnie odpowiedziała
Anna Wendzikowska dostawała w pracy niemoralne propozycje? "Strasznie się tego bałam"
Nie żyje Dominika Żukowska. "Jej niepowtarzalny głos na zawsze pozostanie w pamięci"