Vincent Pastore miał na koncie wiele ról, często wcielając się w gangsterów. Widzowie znali go z takich produkcji, jak "Chłopcy z ferajny", "Przetrwać w Nowym Jorku" czy "Dwa miliony dolarów napiwku". Jednak największą rozpoznawalność przyniosła mu rola w serialu "Rodzina Soprano", gdzie wcielał się w jednego z członków mafii Salvatore "Big Pussy" Bonpensiero. Aktor, który miał 80 lat, zmarł 1 sierpnia. Informacja o jego śmierci została potwierdzona przez zagraniczne media.
Jako pierwszy o śmierci aktora poinformował portal Deadline. To właśnie tam mogliśmy przeczytać, że gwiazdor został znaleziony martwy w swoim domu w Bronksie w Nowym Jorku w sobotę 1 sierpnia. Jego sąsiad przyznał, że zaniepokoił się, ponieważ przez kilka dni nie miał od niego żadnych wieści.
Jak podaje portal, okoliczności śmierci aktora nadal są przedmiotem dochodzenia. Departament Policji Nowego Jorku odmówił komentarza w sprawie. Jednak wieloletni menedżer Pastore'a, Robert Altman, w rozmowie z portalem People potwierdził, że aktor zmarł "w domu".
"Vinny był jedną z najmilszych i najbardziej hojnych osób, jakie kiedykolwiek znałem. Traktował wszystkich z serdecznością i szacunkiem, nigdy nie odmawiając fanom, którzy prosili o zdjęcie lub autograf. Szczerze doceniał ludzi, którzy go wspierali, i zawsze sprawiał, że czuli się docenieni" - podkreślił Altman w swoim oświadczeniu. "Kochał bycie aktorem. Był pasjonatem swojego rzemiosła i zawsze był wspierający, pełen szacunku i hojny wobec młodych aktorów, poświęcając czas na udzielanie wskazówek i wsparcia, kiedy tylko mógł" - dodał agent gwiazdora i wyznał, że składa "najgłębsze kondolencje" bliskim Pastore’a oraz "niezliczonym fanom, na których życie wywarł wpływ".
Bob McGowan, który również reprezentował Pastore’a, w oświadczeniu przesłanym People, określił informacje o śmierci aktora "przejmującymi". "Był jednym z najmilszych ludzi. Bardzo hojny, bardzo przyjazny i zawsze gotowy pomóc każdemu" – powiedział McGowan.
"Był moim najlojalniejszym klientem i zawsze wspierał cele charytatywne. Był typem człowieka, który chętnie pomagał każdemu, co jest rzadkością w mojej branży" - powiedział McGowan, cytowany przez portal ABC News.
Wpadka Telewizji Polskiej w rocznicę Powstania Warszawskiego. "Nie na miejscu"
Barbara Kurdej-Szatan poprowadziła "Dzień dobry TVN". Widzowie jednogłośnie ją podsumowali
Wystąpił na Pol'and'Rock i był w szoku. "Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego"
Grafiki Damięckiej z okazji wybuchu Powstania Warszawskiego wywołały lawinę emocji. "Doskonałe i przerażające"
Julia von Stein cierpi po drugim liftingu. Gojdź mówi wprost o ryzyku. Wylicza, jakie mogą być powikłania
Julia von Stein uderzyła w lekarza, który wykonał jej lifting. Prawniczka widzi istotny problem
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Wojciechowska zabrała głos po dramacie na Broad Peak. "Tragiczna karta w historii himalaizmu"
Aktorka założyła zbiórkę na "wesele marzeń", a internet się zagotował. "Żenada i brak klasy"