Łatwogang zebrał 12 milionów złotych! Wzruszający finał walki o zdrowie Maksa

Łatwogang od kilkudziesięciu godzin prowadził wyjątkową akcję charytatywną dla chorego Maksa Tockiego. W trakcie transmisji influencer osiągnął imponujący cel. Po niemal 40 godzinach jazdy udało się zebrać aż 12 milionów złotych na leczenie chłopca.
Łatwogang zebrał 12 miliionów
Youtube/latwogang/Agencja Gazeta

Łatwogang od kilkudziesięciu godzin prowadzi charytatywny stream, podczas którego mobilizuje internautów do wsparcia zbiórki na leczenie Maksa Tockiego. Chłopiec choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a - poważną i postępującą chorobę prowadzącą do zaniku mięśni oraz problemów z poruszaniem się, oddychaniem i pracą serca. Jedyną szansą dla ośmiolatka jest kosztowna terapia genowa w USA, której cena wynosi około 15 milionów złotych. Cel w końcu został osiągnięty! 

Zobacz wideo Datki i podatki. Filantropia na bogato

Łatwogang zebrał 12 milionów! Niesamowity cel został osiągnięty

Około godziny 8:50 rano, po niemal 40 godzinach nieprzerwanej jazdy, Łatwogang osiągnął kolejny przełomowy moment swojej akcji charytatywnej. Na koncie zbiórki pojawiło się już 12 milionów złotych. Internauci śledzący transmisję na żywo nie kryli wzruszenia i dumy, a sam influencer podkreślał, że to ogromna zasługa wszystkich osób, które zaangażowały się w pomoc dla Maksa. Łatwogang ma do przejechania jeszcze 177 km.

Na trasie doszło do rozmaitych sytuacji. Jedna z nich była wyjątkowo wzruszająca. Po przejechaniu blisko 240 kilometrów Łatwogang zatrzymał się w okolicach Radomska. Influencer chciał chwilę odpocząć. Wówczas dostał wiadomość głosową od Maksa. - To ja Maks. Bardzo serdecznie pana pozdrawiam i dziękuję. Jest pan najlepszy. Gdyby nie pan, to ta zbiórka nie ruszyłaby. Jestem najszczęśliwszy na świecie - mówił chłopiec.

Łatwogang jedzie rowerem przez całą Polskę. Ma do fanów jedną prośbę

Influencer przemierza Polskę na rowerze. Z tego powodu na trasie regularnie pojawiają się fani, którzy chcą wspierać go osobiście i towarzyszyć mu choć przez fragment podróży. W pewnym momencie podczas transmisji za Łatwogangiem zaczęła jednak poruszać się większa grupa rowerzystów. Sytuacja zrobiła się niebezpieczna, gdy część osób podjechała bardzo blisko influencera, jednocześnie nagrywając go telefonami. Łatwogang szybko postanowił zareagować i na chwilę się zatrzymał. "Proszę, uważajmy, żeby nikomu nic się nie stało, bezpieczeństwo jest najważniejsze" - powiedział do widzów podczas streamu. Na tym jednak cała sytuacja się nie zakończyła. Więcej przeczytacie TUTAJ.

Więcej o: