Nie żyje Halina Kowalska-Nowak. Aktorka miała 84 lata

20 marca media obiegła smutna informacja o śmierci Haliny Kowalskiej-Nowak. Aktorka miała 84 lata.
Halina Kowalska-Nowak
Fot. KAPiF.pl

Halina Kowalska-Nowak była znaną aktorką filmową i teatralną. Największą popularność przyniosły jej role w polskich komediach. Starsi widzowie mogą znać ją z takich produkcji jak: "Alternatywy 4", "Nie lubię poniedziałku", "Nie ma róży bez ognia" czy "Czterdziestolatek. 20 lat później". Informację o jej śmierci przekazała na swoim facebookowym profilu Fundacja Artystów Weteranów Scen Polskich.  

Zobacz wideo Senyszyn o śmierci męża. "Teraz jest mi gorzej"

Halina Kowalska-Nowak nie żyje. Ostatni czas był dla niej wyjątkowo trudny

"Z wielkim żalem żegnamy Ikonę Polskiego Kina, podopieczną Fundacji Artystów Weteranów Scen Polskich, zmarłą wczoraj, Halinę Kowalską. Po twórczym życiu, spokojnej zaopiekowanej starości, dołączyła do swojego kochanego męża, Włodka Nowaka. Cześć Jej pamięci" - czytamy w pożegnalnym wpisie. 

Redakcja "Super Expressu dowiedziała się, że aktorka w ostatnim czasie bardzo chorowała. "Halina zmarła wczoraj. Przez kilka miesięcy przebywała w części szpitalnej Skolimowa. Nie kontaktowała. Nie wiedziała, gdzie jest i co się z nią dzieje. Po prostu nie była świadoma. Już długo przed śmiercią miała problemy z pamięcią. Nie poznawała ludzi" - mówił portalowi jeden z pracowników Domu Artystów Weteranów Scen Polskich. 

Halina Kowalska-Nowak od lat mieszkała w Domu Artystów w Skolimowie

Aktorka przeprowadziła się do Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie z uwagi na pogarszający się stan jej męża, Włodzimierza Nowaka. Aktor zmarł 16 marca 2022 roku. "To był dla mnie szok. Lekarz przyszedł do Włodka i powiedział do mnie 'Pani Halino, zbadałem go. Prawdopodobnie on się kończy i musi być pani na to przygotowana'. Mąż pojechał do szpitala, a ja rano dzwoniłam do niego o 7, o 7:30, godzinę później i tak kilka razy. Już wiedziałam, co się stało, bo nie było takiej możliwości, żeby ode mnie nie odebrał telefonu" - mówiła w jednym z wywiadów. Aktorka bardzo przeżyła jego śmierć. Mimo że w Skolimowie żyło jej się naprawdę dobrze, po jego odejściu zaczęła dokuczać jej samotność. "Było nam dobrze ze sobą, tyle lat, całe życie..." - zwracała uwagę. 

Więcej o: