Małgorzata Foremniak ma poważne zastrzeżenia do młodych aktorów. "Jak można mieć..."

Małgorzata Foremniak została zapytana w wywiadzie o zachowanie młodych aktorów na planach filmowych. Aktorka przyznaje, że jednej rzeczy nie jest w stanie zrozumieć.
Małgorzata Foremniak
Małgorzata Foremniak, KAPiF

W połowie lutego szerokim echem odbiła się w mediach wypowiedź Agaty Kuleszy na temat aktorów młodego pokolenia. W podcaście "Bliskoznaczni" stwierdziła, że widzi u nich duży problem ze skupieniem w trakcie pracy. Zdaniem Kuleszy wynika to z faktu, że na planie dużo czasu poświęcają na korzystanie z telefonu, co jest rozpraszające. - Uważam, że nie są w stanie zrobić wielkiej roli, jeżeli będą na planie siedzieć w telefonie (...). Kończą granie jakiejś sceny i później patrzą coś tam, sprawdzają w telefonie, czy odkładają telefon tuż przed ujęciem - mówiła aktorka. O takim zachowaniu negatywnie wypowiedziała się również Małgorzata Foremniak.

Zobacz wideo Tak mówi o pracy na planie

Małgorzata Foremniak podziela zdanie Agaty Kuleszy na temat młodych aktorów. Mówi o szacunku

O poruszoną przez Kuleszę kwestię Foremniak została zapytana przez Filipa Borowiaka z Wirtualnej Polski. - Ja tego w ogóle nie rozumiem, jak można mieć telefon na planie. Jak można mieć telefon w kieszeni? Są jeszcze przypadki, że masz telefon w kieszeni w teatrze! Tego już w ogóle nie rozumiem - mówiła aktorka. Małgorzata Foremniak dodała, że nie przekonuje jej argument, że ktoś ma podzielność uwagi. - Nie, nie, nie. To cię wyrzuca z tej bańki, w której jesteś, grając i skupiając się - tłumaczyła.

W dalszej części rozmowy Foremniak odniosła się do swoich własnych doświadczeń. Jak podkreśliła, nie tylko nie bierze ze sobą telefonu na plan, ale wręcz wyłącza go i zostawia w kamperze. - Nie ma mnie w ogóle. Jestem tylko dla tej roli, bo ja chcę czerpać też z tego radość i przyjemność. Być cała w tym, żeby móc tworzyć postać i być w tej przygodzie, bo przecież to jest część, kawałek mojego życia - wyjaśniła.

Zdaniem aktorki takie zachowanie to oznaka szacunku. - To jest szacunek dla życia, nawet tak powiem grubo, bo kiedy wchodzę na plan, mijają jakieś godziny, to są godziny mojego realnego życia, które nie wrócą. Ja wyrażam wobec samej siebie szacunek, nie mówiąc już o szacunku wobec wszystkich, którzy tam pracują - dodała Foremniak.

Piotr Stramowski zareagował na słowa Agaty Kuleszy

Do wypowiedzi Agaty Kuleszy odniósł się również Piotr Stramowski. W rozmowie z Jastrząb Post stwierdził, że obserwuje ten problem nie tylko wśród aktorów. - Mi się wydaje, że to nie tylko tyczy się naszego zawodu, tylko w ogóle telefony komórkowe mają duży wpływ na nas, na ludzi - powiedział. Aktor dodał również, że sam zmaga się z problemem nadmiernego korzystania z telefonu. - Ja niestety sam należę do osób, które są uzależnione od tego urządzenia ze względu na pracę, którą wykonuję, też poza aktorską. Mam w planach ograniczyć telefon do minimum - dodał.

Więcej o: