Katarzyna Błażejewska-Stuhr szczerze o chorobie. "Była to bardzo trudna diagnoza"

Katarzyna Błażejewska-Stuhr choruje na osteoporozę. W "Pytaniu na śniadanie" opowiedziała więcej o stanie zdrowia i o tym, jak sobie radzi na co dzień.
Katarzyna Błażejewska-Stuhr, Maciej Stuhr
KAPiF

Katarzyna Błażejewska-Stuhr to dietetyczka i żona znanego polskiego aktora Macieja Stuhra. Prowadzi zdrowy tryb życia, ale nie udało jej się uniknąć problemów ze zdrowiem, o których otwarcie mówi. Na razie ogranicza aktywność fizyczną, ponieważ tego wymaga jej obecny stan. W TVP2 zdradziła, z czym się mierzy.

Zobacz wideo Córka Niemen ma rzadką chorobę

Katarzyna Błażejewska-Stuhr o stanie zdrowia. Nie zabrakło stresu

- Była to bardzo trudna diagnoza, bo nagle mam lęk i obawy na przykład - w tym roku nie pojechałam na narty, bo się bałam, że mogę się połamać i będzie to zbyt uciążliwe - przekazała w programie. Rozpoznanie było dla niej zaskoczeniem. - Okazuje się, że mam guzy przy tarczycy, które powodują, że ta osteoporoza się rozwija, więc najpierw musimy z tym sobie poradzić, żeby zacząć wzmacniać kości - dodała, mówiąc o wstrzymaniu terapii. Czeka zatem na kolejne wyniki i decyzję lekarzy.

Zanim jednak to nastąpi, żona Macieja Stuhra musi sobie radzić na co dzień. Używa kamizelki obciążeniowej w celu zwiększenia nacisku na kości podczas codziennych czynności. 

Katarzyna Błażejewska-Stuhr tak niedawno mówiła o diagnozie. "Nie miałam radości"

Przypomnijmy, jak jeszcze niedawno żona aktora mówiła o funkcjonowaniu z chorobą. "Odkąd wiem, że mam osteoporozę, przestałam chodzić na ściankę. Czekam, aż będzie można wdrożyć leczenie, ale diagnoza się przedłuża, a przecież na linie szansa na upadek i złamanie nie jest tak znowu wielka, więc poszłam dziś z dziewczynami" - zaczęła.

Choć towarzyszył jej ogromny stres, zdecydowała się wrócić na ściankę wspinaczkową i zmierzyć z lękiem. "Nie spadłam, nie połamałam się, przełamałam swój ogromny lęk. Nie miałam radości, którą znam ze wspinaczki, ale zrobiłam pierwszy krok" - napisała, podkreślając, jak ważne było dla niej wsparcie koleżanek.

"Dobrze jest mieć wokół siebie ludzi. To nie są bardzo bliskie mi dziewczyny - ale są! I samo ich zaproszenie dało mi niesamowicie dużo. Czasami nawet nie wiemy, że możemy kogoś wesprzeć aż tak bardzo, jak one mnie dziś" - podsumowała na Instagramie. 

Więcej o: