W ostatnich tygodniach Doda mocno zaangażowała się w działania na rzecz ochrony zwierząt, głośno mówiąc o problemach, z jakimi zmagają się niektóre polskie schroniska. Jej aktywność odbiła się szerokim echem w przestrzeni publicznej i sprawiła, że temat podjęły również inne osoby znane z mediów.
Wokalistka wzięła także udział w posiedzeniu sejmowej Komisji Nadzwyczajnej ds. ochrony zwierząt, gdzie zasiadała naprzeciwko Małgorzaty Rozenek-Majdan. To zestawienie nie umknęło uwadze obserwatorów - przed laty Doda i Radosław Majdan tworzyli przecież jedną z najbardziej rozpoznawalnych i medialnych par polskiego show-biznesu, a dziś były piłkarz jest mężem celebrytki.
Pod wpisami piosenkarki pojawiło się wiele słów wsparcia i podziękowań za jej determinację. Jeden z internautów postanowił jednak zejść na wątek prywatny, zamieszczając zaskakujący komentarz, który nie umknął uwadze gwiazdy. "Może Majdan do Ciebie wróci za to wszystko, co robisz" - napisał. Reakcja Dody była szybka i jednoznaczna. "Nie strasz" - odpisała, czemu towarzyszyła żartobliwa emotka, jasno pokazująca jej dystans do takich sugestii.
Doda nie tylko nagłaśnia nieprawidłowości w tzw. patoschroniskach, ale też organizuje realne wsparcie, wysyłając karmę, koce i specjalistyczne wyposażenie tam, gdzie - jak podkreśla - wolontariusze proszą o pomoc. Jedna z jej ostatnich relacji w mediach społecznościowych dotyczyła schroniska w Płocku i miała wyjątkowo emocjonalny charakter. Na InstaStories piosenkarka nie kryła oburzenia. - Chcecie poznać wyższy poziom k******a? Proszę bardzo - zaczęła, relacjonując, że na prośbę wolontariuszy wysłała do placówki maty termoizolacyjne oraz paletę karmy. Jednocześnie zaznaczyła, że każda taka decyzja oznacza rezygnację z pomocy innym schroniskom.
Największe emocje wzbudził jednak fakt, że - jak twierdzi Doda - mimo upływu czasu dary nie zostały właściwie wykorzystane. - Do tej pory, a było to dwa tygodnie temu, kiedy rozpoczęłam całą akcję pomocy schroniskom, nie ocieplili k***a tych bud. Psy się trzęsą z zimna, a idą kolejne mrozy - mówiła wyraźnie zdenerwowana. Zapewniła przy tym, że daje jeszcze szansę na reakcję. - Płock... Daję wam szansę. Dwa, trzy dni (...). Jeżeli wy dostajecie dary, inne schronisko przez was ich nie dostaje, a wy nie pomagacie psom i pokazujecie taki brak wdzięczności, pracowitości i organizacji, to my wam k***a zaraz zrobimy drugi Sobolew. Trzy dni. Od teraz - zakończyła stanowczo Doda.
Sprawa schroniska w Sobolewie w krótkim czasie stała się jednym z najgłośniejszych tematów publicznej debaty. Doniesienia o fatalnych warunkach, w jakich przetrzymywano zwierzęta, wywołały reakcję zarówno ze strony opinii publicznej, jak i świata polityki. Wcześniej na miejscu pojawiły się znane osoby - Doda, która relacjonowała sytuację po wejściu na teren ośrodka, oraz Małgorzata Rozenek-Majdan, nagrywająca materiał dla telewizji.
Wokół schroniska doszło także do protestów mieszkańców i obrońców praw zwierząt, domagających się natychmiastowych decyzji. W końcu głos zabrał premier Donald Tusk, publikując wpis w mediach społecznościowych. "Schronisko w Sobolewie to kolejny dowód na to, że ludziom desperacko brakuje tego, czego możemy uczyć się od psów: miłości, wierności, charakteru. Powiatowy Lekarz Weterynarii zamknął dziś to schronisko. Nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy skazują zwierzęta na cierpienie" - napisał. Pod jego słowami szybko pojawiły się komentarze z podziękowaniami m.in. od Dody i Rozenek-Majdan.
Aga in America nie żyje. Polska influencerka miała 34 lata
Szapołowska psioczy na NFZ. To usłyszała w szpitalu. "Skandaliczne"
Pazura ujawnił zarobki z powtórek. Tyle naprawdę dostaje za emisję swoich produkcji
Była uważana za "najpiękniejszą gwiazdę polskiego kina". Aż trudno uwierzyć, gdzie pracowała przez lata
Tak wyglądały jego związki sprzed coming outu. "To było okropne, że kłamałem"
Mąż Klaudii Halejcio trafił do szpitala. Ma poważne problemy. "Coś, co kojarzyłem z ludźmi dużo starszymi"
Coraz bliżej siebie? Wiśniewski wymownie o relacji z Mandaryną
Krupińska pokazała zdjęcia sprzed 23 lat. Pisze o "błędach młodości"
Żegnajcie pasemka i balejaże - to to odświeżenie fryzury podbija teraz salony