Kierowca z wypadku, w którym zginął Litewka chce odzyskać prawo jazdy. Jest decyzja sądu

Od śmierci posła Łukasza Litewki nie minęły jeszcze dwa miesiące. Kierowca, który doprowadził do tragicznego w skutkach wypadku, chce odzyskać prawo jazdy. Sąd wydał prawomocny wyrok.
Sprawa śmierci Łukasza Litewki. Kierowca chciał odzyskać prawo jazdy
Fot. Anna Lewańska / Agencja Wyborcza.pl

Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia, gdy poruszał się rowerem między Sosnowcem a Dąbrową Górniczą. Poseł został potrącony przez 57-letniego mężczyznę. Kierowca stracił prawo jazdy. Sławomir K. złożył zażalenie na decyzję prokuratury o odebraniu mu prawa jazdy. Sprawą 16 czerwca zajął się Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej. Już wiadomo, jaką podjęto decyzję w tej sprawie. 

Zobacz wideo Czarzasty pożegnał Łukasza Litewkę. Podzielił się wspomnieniem

Sprawa śmierci Łukasza Litewki. Kierowca chciał odzyskać prawo jazdy

Sprawa w związku z zażaleniem na decyzję odebraniu prawa jazdy Sławomirowi K. miała miejsce 16 czerwca i toczyła się za zamkniętymi drzwiami. - Gdyby oddali mu teraz prawo jazdy to tak naprawdę świadczyłoby to o tym, jaki jest tutaj stosunek wymiaru sprawiedliwości - komentował w rozmowie z "Faktem" ojciec zmarłego polityka, Zdzisław Litewka. 

Niezadowolenie wyraziła również ukochana Łukasza Litewki. - Nie chciałabym żyć w kraju, w którym osoby, które zabijają inne osoby, nie są w stanie w ogóle wytłumaczyć dlaczego, składają kilkukrotnie zeznania, które są za każdym razem inne, wsiadają za kółko. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Biorąc pod uwagę, że ta osoba mieszka nieopodal, bałabym się wyjść z psem, że zasłabnie, zemdleje, wyleje mu się kawa na spodnie albo pomyśli, że to ptak - stwierdziła Natalia Bacławska.

Pełnomocnik Sławomira K. również zabrał głos. - Są ustawowe przesłanki do stosowania, do orzekania takim postanowieniem, od jakiego się odwołujemy. W ocenie obrony nie zostały one spełnione i brak jest podstaw do zatrzymania prawa jazdy na tym etapie - mówił Maksymilian Alwaeli. Sąd Rejonowy w Dąbrowej Górniczej ogłosił, że prawo jazdy mężczyzny nadal będzie zatrzymane, a to postanowienie jest prawomocne.

Przejrzano nagrania z monitoringu z chwili wypadku Łukasza Litewki 

W rozmowie z "Faktem" prok. Bartosz Kilian, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, ujawnił, że monitoring na trasie, na której doszło do wypadku, został zabezpieczony. "U pokrzywdzonego widać, że ma obie ręce na kierownicy" - ujawnił. Na nagraniu widać było również słuchawkę, przez którą rozmawiał podczas jazdy Litewka. Czy na monitoringu pojawiło się coś podejrzanego? "Nie ma takich ustaleń na podstawie tego dowodu, które zmieniałyby kierunek śledztwa lub wpływały na treść zarzutów" - informował Kilian. 

Więcej o: