Badach wbija szpilę Skolimowi. Przywołał cytat Wodeckiego i wspomniał o chałturach

Zapytaliśmy Kubę Badacha o fenomen Skolima. Reakcja artysty była wymowna. Po chwili muzyk wspomniał o "poziomie skomplikowania" muzyki przedsiębiorczego wokalisty.
Kuba Badach i Skolim
Fot. Plotek Exlusive ; KAPIF

Kuba Badach to człowiek wielu talentów. Jest nie tylko wokalistą, kompozytorem, aranżerem i producentem muzycznym, ale też dziennikarzem muzycznym. Był współzałożycielem zespołu Polucjanci, a później z powodzeniem rozwinął karierę solową. Badach od 2024 roku jest też jednym z trenerów w show "The Voice of Poland". To właśnie na wydarzeniu promującym format TVP2 udało nam się porozmawiać z artystą na temat współczesnej muzyki. W pewnym momencie temat szedł na Skolima

Zobacz wideo Badach rozumie fenomen Skolima? Przywołał cytat Wodeckiego o koncertach i chałturach

Badach przygadał Skolimowi. Przywołał słowa Zbigniewa Wodeckiego

Marcin Wolniak zapytał Kubę Badacha o to, czy poziom współczesnej muzyki obniżył się przez to, że niektórzy twórcy sięgają po sztuczną inteligencję. - To wszystko weryfikuje bardzo prosta rzecz pod tytułem koncert. Jeżeli ktoś jest w stanie zaśpiewać dobrze koncert, który trwa minimum 90 minut, następnego dnia zaśpiewać kolejny koncert, następnego kolejny i tak przez na przykład 20 dni z rzędu i nie traci głosu, to znaczy, że się na tym zaczyna znać - powiedział Badach. 

To wtedy Wolniak przywołał postać Skolima, który jedynie w 2026 roku planował zagrać, bagatela, 503 koncerty. Padło też pytanie o to, czy Badach rozumie fenomen Skolima na naszym rynku. W tym momencie na twarzy muzyka pojawił się uśmiech. 

Ale wydaje mi się, że poziom skomplikowania jego utworów nie jest na tyle wysoki, żebym weryfikował te kryteria, o których powiedziałem przed chwilą. Uważam, że to nie są rzeczy na tyle trudne, żeby... Powiem może inaczej - Zbigniew Wodecki zwykł mawiać, że koncerty to grał Paderewski, my gramy chałtury

- podsumował muzyk. Badach dodał też, że nie zna repertuaru Skolima. 

Majka Jeżowska o Skolimie. "Prostak"

Przypomnijmy, że w czerwcu tego roku Skolim przemówił do zgromadzonych z dachu swojej stacji benzynowej. Sprzeciwił się wówczas rządowemu projektowi związanemu ze wsparciem artystów. - Pojechałem dzisiaj na live o tych k****ch artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, p******i, albo ci młodzi robią taką ch****ą muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś k***y i ć****w. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę - wykrzykiwał. 

"Fakt" zapytał Majkę Jeżowską o to, jak ocenia zachowanie Skolima, który wypowiedział wulgarne słowa w obecności wielu dzieci. Piosenkarka była rozczarowana jego zachowaniem. Czy powinien powstrzymać się od przeklinania w trakcie takich wydarzeń? - Powinien, ale Skolim to niestety prostak, żaden artysta. Podoba się dzieciom, zarabia miliony - skwitowała.

Więcej o: